<<< O D P O C Z Y N E K >>>


Cytat:JEŻELI CHCESZ MIŁO SPĘDZIĆ CZAS NAD POLSKIM MORZEM NIE TYLKO W WAKACJE TO
ZAPRASZAMY CIEBIE DO WŁADYSŁAWOWA!

W OFERCIE PRZED WAKACYJNEJ MAMY DLA PAŃSTWA NAPRAWDĘ WSPANIAŁĄ PROPOZYCJĘ:
- domki 5-6 osobowe
- domki ocieplone
- kominek
- łazienka
- kuchnia
- TV
- parking
- ok 100 metrów do morza
- mile widziani czworonożni przyjaciele
- domki przystosowane dla osób niepełnosprawnych!
-                               cena za dobę: 100 zł !!!

Telefon: (058) 6740-134
               0501-457-049

Zdjęca domków  można zobaczyć na stronie:
www.jurata.prv.pl

                                            ZAPRASZAMY!



 

<<< O D P O C Z Y N E K >>>


RAZY I INFO IDZIE DO ABUSE'A
Cytat:

| JEŻELI CHCESZ MIŁO SPĘDZIĆ CZAS NAD POLSKIM MORZEM NIE TYLKO W WAKACJE
TO
| ZAPRASZAMY CIEBIE DO WŁADYSŁAWOWA!

| W OFERCIE PRZED WAKACYJNEJ MAMY DLA PAŃSTWA NAPRAWDĘ WSPANIAŁĄ
PROPOZYCJĘ:
| - domki 5-6 osobowe
| - domki ocieplone
| - kominek
| - łazienka
| - kuchnia
| - TV
| - parking
| - ok 100 metrów do morza
| - mile widziani czworonożni przyjaciele
| - domki przystosowane dla osób niepełnosprawnych!
| -                               cena za dobę: 100 zł !!!

| Telefon: (058) 6740-134
|                0501-457-049

| Zdjęca domków  można zobaczyć na stronie:
| www.jurata.prv.pl

|                                             ZAPRASZAMY!



Sękacz

Cytat:

Witam.
Gdzie w Białym (lub najbliższych okolicach) można kupić taki prawdziwy,
podlaski sękacz? Najlepiej domowej roboty? Bo te sprzedawane w sklepach to
czasem tylko z wyglądu przypominają ten prawdziwy...

--
Pozdrawiam
Przemek



Najpredzej dobry sekacz znajdziesz miedzy Punskiem a Sejnami.
Czyli na ziemiach zamieszkalych przez mniejszosc litewska.

Poczytaj:
http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/2793
http://www.biebrza-explorer.com.pl/polish/sekacz.htm
http://www.wrotapodlasia.pl/pl/region/na+podaskim+stole/sekacz.htm
http://www.suwalszczyzna.com.pl/inform/kuchnia.htm

Poza tym kuchnia litewska obfituje w wiele innych,
niedrogich a pysznych smakolykow.
No ale wszystko, co dobre - wymaga czasu i serca...
W mikrofalowce tego sie nie da zrobic.

Nowe pociągi ze Szczecina do Niemiec


Cytat:Nowoczesne składy pociągów
Wyposażone są w klimatyzację, kuchnię i
toalety przystosowane dla niepełnosprawnych.



Przeprowadziliśmy badania i okazało się, że będzie się nam to

Cytat:opłacało - twierdzi Ulrike Wildt. -



 Zakupu dokonuje się bez narzutu w pociągu u opiekuna podróżnych

Cytat:lub telefonicznie



 Kiedy uruchomimy połączenie ze Szczecinem, zatrudnimy pracowników
Cytat: znających język polski - podkreśla.
Opiekun pociągu to nie konduktor. Zajmuje się nie tylko sprawdzaniem
biletów, ale jest na każde zawołanie pasażera. Poda kawę, ciastko, zajmie
się dzieckiem



 

Nowe pociągi ze Szczecina do Niemiec


Cytat:

| Nowoczesne składy pociągów

| Wyposażone są w klimatyzację, kuchnię i
| toalety przystosowane dla niepełnosprawnych.

Przeprowadziliśmy badania i okazało się, że będzie się nam to
| opłacało - twierdzi Ulrike Wildt. -

 Zakupu dokonuje się bez narzutu w pociągu u opiekuna podróżnych
| lub telefonicznie

 Kiedy uruchomimy połączenie ze Szczecinem, zatrudnimy pracowników
|  znających język polski - podkreśla.



Ja to się zastanawiam - czy oni uważają, że koncesja na Niemcy pozwoli im
bezkarnie wjeżdżać do Szczecina? Przecież w życiu nie dostaną koncesji na
Polskę ( p. Kogut DB to jeszcze wpuści, ale prywaciarza? - w życiu) no i
ciekawe czy polska policja wtedy zaaresztuje ten pociąg na stacji w
Szczecinie. Niemcy tak robią z polskimi busami ( tymi co nie mają koncesji
międzynarodowej i jadą do Reichu) - zabierają paszport i rób co chcesz

pozdrówka
aron

Zgoda lokatorow, jak obejsc?

Cytat:Ponowie pytanie - czy spoldzielnia moze uzalezniac wydanie swojej decyzji
od
zgody lokatorow?



A nie są to mieszkania własnosciowe? W moim poprzednim domu, gdzie miałam
mieszkanko własnościowe - kobieta z sąsiedniej klatki chciała zaadoptować
wózkownię na kuchnię w swoim mieszkaniu [ taki układ mieszkania funkcjonował
na wszystkich piętrach powyżej parteru ]. W zamian na własny koszt zgadzała
się zaadoptować swoją piwnicę na wózkownię dla lokatorów z tej samej klatki.
Aby przeprowadzić taką operację musiała uzyskać zgodę wszystkich lokatorów
posiadających mieszkania własnościowe - nawet tych, którzy nie byli
zainteresowani ponieważ mieszkają np 3 klatki dalej.
W obecnym miejscu zamieszkania[również mieszkanie wlasnosciowe] wynikła
kwestia zaadoptowania malego pomieszczenia gospodarczego na sale
rehabilitacyjną dla niepelnosprawnego sąsiada - i również administracja
kontaktowała sie ze mną z pytaniem czy nie mam nic przeciwko temu i czy
wyrażam zgodę

HaNkA

pytanie o tv i radio


Cytat:Czy (Dz. U. z 1996 r., Nr 82, poz. 383 z późn. zm.) jest stale aktualny i
obowiązuje? Dotyczy on zwolnienia osob starszych i niepelnosprawnych z
obowiazku placeniarachunków za telewizje.



witam

Jakie są zasady płacenia tego abonamentu w przypadkach:

1 -jedna rodzina 5 osób ale w dwóch budynkach oddalonych od siebie o 20 m.
wspólna kuchnia w jednym z budynków            tzn. 4 osoby zameldowane w
budynku "A" a jedna w budynku "B".
2-czy płacąc abonament za dekoder np. Polsatowi, nadal trzeba płacić ten
ogólny TV i radio, jeżeli i tak w pakiecie mam te programy przez satlitę i
nie ma potrzeby korzystania ze stacji naziemnych.
(naiwne ale .....
o odpisie darowizny też było cicho do czasu....)

Czy są jakieś kruczki w tym temacie.
 Pozdrowienia dla grupy
Wesołych Świąt i Dosiego Roku 2002 i dalszych ......
fazii

Postawili, przyjechali, wypróżnili


Cytat:Que: Czy karton po mleku to plastik czy papier ?



Niestety nie.

Cytat:masz racje, ale widać u na bedzie model "dwa śmietniki" jeden na
odpadki organiczne, drugi na inne "recyclingowane" - może tak
jest łatwiej, taniej ? Ważne że przynajmniej zaczynamy recycling.



Na moim osiedlu pojawiła się firma Ekon.
Rozdają takie wielkie żółte torby do których należy w domu odkładać
czyste odpady takie jak: szkło, plastik, baterie, metal i papier.
Potem wystawia się to przed drzwi swojego mieszkania. Dwa razy w
tygodniu zabierają zostawiając pustą torbę.

Jak dla mnie to rewelacyjne rozwiązanie. Mam, jak wielu w bloku,
niewielką kuchnię i segregowanie każdego rodzaju odpadu do innej
torby jest zwyczajnie upierdliwe i męczące. Nie mam na to miejsca.
Natomiast tak duża jedna torba załatwia cały problem.

Jak wyczytałam, w tej firmie pracują niepełnosprawni. Jedni zbierają
te torby, inni segregują później  odpady.

MIESZKANIE W POZNANIU NA SPRZEDAZ

SPRZEDAM

Mieszkanie o metrażu 68m2, 4 pokoje, jasna kuchnia, łaziena , WC - osobno,
loggia.
Osiedle Kopernika (Grunwald) 100 m do "Piotra i Pawła", dużo zieleni.

!!!  ZEWNĘTRZNA WINDA DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH !!!

tel. 888 33 33 70 (heyah)

MIESZKANIE W POZNANIU NA SPRZEDAZ

Cytat:SPRZEDAM

Mieszkanie o metrażu 68m2, 4 pokoje, jasna kuchnia, łaziena , WC - osobno,
loggia.
Osiedle Kopernika (Grunwald) 100 m do "Piotra i Pawła", dużo zieleni.

!!!  ZEWNĘTRZNA WINDA DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH !!!

tel. 888 33 33 70 (heyah)



ale co to ma do tej grupy to nie wiem... czy Wy ludzi nie umiecie myslec i
czytac !!! od tego sa grupy ogloszeniowe:
pl.regionalne.trojmiasto.ogloszenia!

PZDR
Cabra

INWESTYCJE MIESZKANIOWE

@karolina
miejsce parkingowe to rzeczywiście przegięcie, standardowa wielkość to 5x2.5 m ( 3,5 dla osób niepełnosprawnych) czyli płacimy po 3 tys za m2 - w dodatku jak ktoś tutaj pisał wykupienie miejsca jest obowiązkowe, choć znowu z drugiej strony bez samochodu na kukułek ani rusz.
Co do WC to w katalogu:
http://www.centrumdevelop...ogi/aparsos.pdf
wszystkie typy mieszkań mają je osobno w "pomieszczeniu" o wielkości 1.2-1.3 m2
co do kuchni to tak jak piszesz zawsze jest połączona z salonem.
Cenę mogą też sporo podnieść duże tarasy i ogródki.

Indywidualne nauczanie

Indywidualne nauczanie dla uczniów sprawiających problemy wychowawcze moim zdaniem byłoby to udogodnienie. Taka osoba by miała wszystko podstawiane pod nos. To tak jakbyśmy mieli pozmywać naczynia, a nie chciałoby się nam ruszyc dupy do kuchni i przyniesiono by nam je pod nos z jakąś miską i płynem do mycia. No może dziwne porównanie, ale tak jest.
A ograniczanie kontaktów? Nie sądzę. Szkoła, a towarzystwo to 2 różne rzeczy.
A pozatym taka osoba nie powinna być izolowana, tylko uczyć się przebywać z ludźmi. Tylko z drugiej strony z jej powodu nie mogą cierpieć inni.
W tym temacie jest wiele spraw do rozpatrywania np. jakie problemy sprawia dany osobnik.
Ale już bardziej przychylałabym się do umieszczenia takich ludzi w jakichś specjalnych placówkach niż zupełnego pójścia im na rękę i indywidualnego nauczania.

A zgadzam się z tym, że osobom chorym czy niepełnosprawny, Tzn jeżeli będzie to dla nich ułatwieniem. Bo niektórzy chcą przebywać wśród ludzi i nie można im tego zabronić

Kim jesteśmy?

Cytat:działa,działa. Jakie ona ma śliczne bujne włoski



Dokładnie! Jest taka słodkaaaaa....

A teraz tak o mnie...

Mam na imię Marysia i mam 20 lat Jstem osobą niepełnosprawną również umysłowo (czubek! ) Jeszcze nie studiuję, ponieważ moje zdrowie mi każe robić "odpoczynki"
Osoby, które mnie znają odbierają mnie jako pogodną i ciepłą osobę. Natomiast przyjaciele wiedzą, że potrafię być bardzo niemiła, że jestem kłótliwa i miewam często huśtawki nastroju
Jestem osobą wierzącą i bardzo przywiązaną do kościoła Należę do ruchu młodzieżowego: Ruch Światło-Życie (żadna sekta!)
Lubię słuchać muzyki chrześcijańskiej, jazzu, reggae, klasycznej, new age, irlandzkiej i celtyckiej.
Moja dusza pochodzi z Anglii i Irlandii Po prostu jestem zachwycona klimatem, kulturą, kuchnią, obyczajami i nawet polityką obu państw. I jakbym tylko znała angielski, to bym przeprowadziła się tam jak najszybciej!
Jestem marzycielką i romatyczką, aczkolwiek lubię czasem sama sobie ze sobą posiedzieć i jak narazie nie chcę być zakochana w realym chłopaku
Lubię czytać ksiazki... zwłaszcza wieczorem Ogólnie lubię noc.. ^^<br>
Moja broń przed "niechcianymi ludźmi w moim życiu" to sarkazm, złośliwość i ironia.. Niechciany to nie znaczy nie lubiany.. po prostu nie lubię tłumu wokół siebie
A i mam pieska - Yorka o imieniu Zuzia! ^^

To chyba tyle

ocena ryzyka zawodowego - od czego zacząc

Witam ponownie!

Na początku wielkie dzięx dla YOCK za okazaną pomoc i skorzystanie z jego materiałów do wykonania oceny ryzyka zawodowego. To była moja pierwsza ocena ryzyka zawodowego i muszę przyznać, iż powoli zbliżam się do końca jej pisania
Mam natomiast mały kłopot na sam koniec, a mianowicie brakuje mi kart ocen ryzyka dla:

- logopeda
- intendentka
- osoba, która pilnuje uczni w autobusie podczas dowozu ich do szkoły

Mam również pytanie: czy jest wymagana osobna karta dla pracownika kuchni, który jest osoba niepełnosprawną? Zaznaczę, iż wykonałem już ocenę dla pracowników kuchni (liczba etatów - 4, w tym jedna niepełnosprawna). Czy w związku z tym muszę dopisać osobna kartę dla tej osoby niepełnosprawnej, pomimo tego, iż ująłem już ją?

Z góry dzięki za odpowiedź

Pozdrawiam
Paweł

Zjawiska paranormalne - duchy

Cytat:Nie bylo tam nikogo wiecej?



No właśnie nie było nikogo w kuchni.. Mój ojciec wypoczywal na sofie w pokoju, ja oglądałam tv a babcia leżała w pok obok (jest niepełnosprawna i nie wstaje z łóżka).. Bylam w tym czasie tylko z rodzicami i babcia w domu.. zadnych dzieci nie było

******** Grupa BYDGOSKA....

Wczoraj rozmawiałem z Panem Janem z "Grodu Foluszek"
Termin 7,8,9,10.06 jest wolny, w sobotę 9 ok. południa w Grodzie będzie grupa kilkunastu niepełnosprawnych. Nam to oczywiście nie przeszkadza. Spokojnie możemy im dać postrzelać.

Jest możliwość skorzystania z kuchni w Grodzie, jest kuchnia gazowa, są naczynie, są lodówki i zamrażarka, jest oczywiście prąd i woda.
Jeżeli będziemy używać kuchnię, tabernę, ognisko, stoły, ławy i cały zgromadzony tam inwentarz, to od głowy trzeba zapłacić 10 PLN, za las i teren biwakowy ok. 3-4 PLN od głowy i trzeba pewnie coś zapłacić za ewentualne rozbicie namiotów.
Jeżeli weźmiemy Panią która zajmie się przygotowaniem jadła, to trzeba jej za pracę dać ok. 100-150PLN, co razem na głowę (bez kosztów samego jedzenia) daje ok. 15-16PLN.
Do tego koszty medali i dyplomów (ostatnio zapłaciłem za 15 medali niecałe 160PLN)

Przydało by się ustanowienie "poborcy podatkowego" który zajmie się zbiorem kasy od uczestników.
To tyle na na razie.

Ciekawsze artykuły z naszemiasto.pl

Powstanie druga marina

Jachty i łodzie motorowe mają za dwa lata cumować przy pomostach nowej przystani w historycznym porcie gdańskim nad Starą Motławą, pomiędzy mostami Zielonym a Krowim. Będzie ona stanowić drugą część Mariny Gdańsk, zlokalizowanej przy ul. Szafarnia.

Gotowy jest projekt architektoniczny przystani, opracowany na zlecenie miasta przez biuro Europrojekt Gdańsk.
- Zgodnie z naszym projektem, przystań ma tarasową, dwupoziomową formę przestrzenną - mówi Agnieszka Kosecka, architekt z Europrojektu. - Na górnym tarasie będzie ciąg spacerowy z barierkami, oświetlany nocą stylowymi latarniami.
Przylega on do elewacji kamieniczek. W przyszłości powinny być one odnowione i odtworzone zgodnie z ich historycznym wyglądem. Pozwoli to na zagospodarowanie parterów kamieniczek i otworzenie sklepów i punktów gastronomicznych.
Pod tarasem znajdzie się nowoczesne zaplecze sanitarne, pralnia, kuchnia, pomieszczenia gospodarcze i sala wystawowa. Przy schodach zejściowych na nabrzeże przystani będzie umiejscowiony bosmanat z pomieszczeniami dla pracowników obsługujących przystań.
Obok schodów zamontowane będą windy dla osób niepełnosprawnych. Przystań ma być monitorowana całą dobę przez system telewizyjny.
Do odnowionych nabrzeży przystani przylegać będą pomosty pływające z gniazdkami energii elektrycznej i ujęciami wody pitnej.
Umożliwiają one cumowanie jachtów motorowych, rekreacyjnych łodzi wiosłowych i motorowych, kajaków czy rowerów wodnych.
Jacek Sieński - Dziennik Bałtycki

Książki o Tematyce Japońskiej

Jeśli komuś z Was podobała się książka "Kuchnia" Banany Yoshimoto, to szykujcie 18,50
Oto bowiem wychodzi druga książka tej autorki zatytułowana Tsugumi

Jest to opowieść o przyjaźni dwóch dziewcząt, narratorki Marii i jej kuzynki, Tsugumi, niepełnosprawnej, charyzmatycznej, rozpieszczonej i okrutnej. Wielbiciele oszczędnej w środkach prozy Yoshimoto znajdą w tej urzekającej książeczce wszystko to, co uczyniło z Japonki międzynarodową gwiazdę pierwszej wielkości: humor, delikatność i świetnie opowiedzianą historię.

Książka powinna pojawić się w sprzedaży już za 3 dni, 24 marca.

Powitania i życzenia

Witam wszystkich zadymiaczy mam naimię Grażyna, niedawno przystąpiłam do bractwa zydymiaczy i jestem zachwycona stroną, juz wcześniej próbowała co nieco peklować przerabiać i wędzić ale ta strona wiele więcej mi pomoże i napewno tak szybko mnie się nie pozbedziecie, bo jestem wyscynatka wszystkiego co jest zwiazane z kulturą polska i kuchnią polską ale nie zabardzo wspólczesna. Z wykształecnia jestem wcześniej pielęgniarką a obecnie politologiem i filozofem. Pracuję z niepełnosprawnymi i jestem mamą trzch urwisów i jednej urwiski.

MAMUSIE, CIĘŻARÓWECZKI, PRZYSZŁE MAMUSIE 84,85,86,87; VOL.12

Cytat:elvira u mnie jest to samo co u ciebie dzien w dzien sie klocimy ale to i tak nie daje duzego rezultatu i zastanawiam sie czy aby nie wyniesc sie do mamy

no wiesz...u mnie jedynym miejscem spokojnym byłoby mieszkanie u siostry ale oni cisną się w piątkę + to że szwagier jest niepełnosprawny w dwóch pokojach i kuchni...

Elunia ale z Ciebie dupa

Wiecie co zrobił Ł.napisał mi esa,co tam u mnie słychać,bo w robocie same nudy...Czyli tak jak wam pisałam,zachowuje się jakby się nic nie stało...

Napisałam muże mam nadzieję że przemyślał to co mu wczoraj powiedziałam a on mi na to że ma nadzieje że to ja przemyślałam wszystko to co on mi powiedział przecież ja normalnie wyjdę zaraz z siebie...napisałam muż jeszcze że to nie tylko moje dziecko i że mam nadzieję ze zacznie wykazyważ jakieś chęci żeby zajmować się mała i że na samych chęciach się nie skończy,że doceniam to że na nas zarabia ale żebyt wiedział że rodzina to nie tylko praca poza domem w domu też są zajęcia no i dziecko...że jestem już zmęczona i że troszkę odpoczynku mi się należy.,..

Po tym sms jeszcze nie dostałam odopwiedzi...

MłodaMamo-trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie...

ZIMÓWECZKI 05/06 VOL. 5 CZYLI KOPNIĘTY KOGUT I SPÓŁKA :)))

już nie pamiętam co komu mialam napisac...

Gosiu super, że R. już przy Tobie. Mam nadzieję że wszystko jeste ok między Wami i ze doszliście do porozumienia Nacieszcie się teraz sobą

Paluszku ja nadal karmię a co do kremów to uzywalam tylko jak bylo jakies zaczerwienienie a u nas zdarzylo sie to moze ze 3 razy, tak to zasypka i Adaś nigdy nie mial zadnych odparzen

Co do grona to jeśli któras jeszcze chętna, to ja z milą chęcią podrzucę zaproszenia tylko czekam na adresy mailowe na PW

Madziu co do placków to mówilam M. żebyś więcej usmażyla bo ja inwelidka z chorą noga nie bedę stac przy kuchni obiadu gotowac Jak nie przekazal to niech ucieka przede mną... Przy nastepnej rozmowie mu się dostanie ze takie traktowanie niepelnosprawnej osoby... Śmichy chichy a mnie palec jeszcze boli....co prawda juz duzo mniej i juz nie jest taki spuchniety, ale jeszcze boli...

Adaś staje gdzie się tylko da, a ja jestem z niego taka dumna Acha nauczyl się też robić papa i teraz każdemu macha...no i nie tylko do ludzi...

a dzisiaj jade do teściów na obiadek...

Moje kwiaty,kot i kłopoty

Cytat:Jeny... jak tam pięknie masz Nie mogę się doczekać kiedy to zobaczę. Chcesz coś z mich kwiatków żebym Ci przywiozła?


Bardzo chętnie przyjmę szczepki z których wyrośnie coś pnącego na belki do kuchni a poza tym od dawna szukam corpegii Woodi i takich wiszących kuleczek to i wygląda jak sznury koralików,Wąsów Króla Jana Sobieskiego...Wyleciało mi z głowy jak się nazywają te roślinki,szukam też zielistki pasiastej.W zamian wybierzesz sobie samodzielnie co zechcesz i nawet ścięłam gałązki fikusa alli,ryzyk fizyk,może się ukorzeni to komuś się dostanie.Ukorzeniam też jedną z odmian syngonium bo jak pooglądałam to mam 3 różne...
Może potrafisz przyciąć fikusa beniamina bo byłyby gałązki do ukorzeniania.Ja jednego przycięłam to jest...niepełnosprawny do dzisiaj chociaż rośnie nie najgorzej,wrósł w sąsiada.

Zadanie 10 - odbiór (tylko kiedy ???)

kuchnie macie krótszą , kosztem powiększenia łazienki - tak przynajmniej jest w zad 9 w mieszkaniu dla niepełnosprawnych, ale nieważne, mieszkanie jest ok

wiem ze nic nie da i wyobrazam sobie wasze zdziwienie. my np dawno juz kupilismy meble do pokoju, ustawialam sobie wirtualnie sprzety itd, i gdybym weszla i okazalo by sie to co u was to chyba bym kogoś zabiła :)

POROZMAWIAJMY O ZAROBKACH

Cytat:z tego wynika ze niemozna wierzyc Polakom . wiec niewierze wam .



ująłeś to kwarc najlepiej, jak tylko było można. Wyciągnąłeś sam sens z naszych wypowiedzi.

To tak jak te opowiadania Polek, które pracują w domach opieki społecznej wykonując naprawdę ciężką, choć jakże potrzebną pracę. Są tutaj chwalone, lubiane, bo potrafią naprawdę przejąć się losem niepełnosprawnych ludzi czy dzieci. Wiele z nich pracuje z wielkim oddaniem, za w sumie nie największe pieniądze.

I co - przyjeżdża taka do Polski i wiadomo, do miejsca pracy się przyzna, ale "ona nie pielęgnuje ludzi, nie przewija ich, nie myje. Ona tylko na kuchni..."

A w sumie czego się wstydzić. Ja za tą pracę mam dla nich naprawdę wiele szacunku, ale w Polsce one się wstydzą, z czego pochodzą ich zarobki. Wolą wymyślać że na kuchni, że sprzątają tylko korytarze, że pracują z ludźmi całkowicie sprawnymi, nie leżącymi...

Nie wspomnę o wielu Polkach, które pracują w takich wesołych domach, gdzie zarabiają naprawdę duże pieniądze i to nie za godzinę, ale za 15 minut

Reasumując - nic nie wierz. Każdy ma tendencję do tego, żeby się chwalić.

Uzupełniając to, co napisał Lutobor - ja mam programy przygotowane, ale nie jest to regułą, czasem coś trzeba napisać samemu. Regułą jest za to (ale to produkcja jednostkowa) poprawianie programów, zmiana narzędzi (bo inne moim zdaniem zrobi coś lepiej), czy parametrów skrawania. No i czasem Karl (programista) się myli - moim zdaniem jest te pomyłki wyłapać, by nie dopuścić np. do wyjazdu narzędzia przez materiał, czy do innych kolizji.

Siusianie w domu

simba ma dopiero 2 miesiace a juz jak chce wyjsc do ogrodu to piszczy na drzwi..a dlatego ze mam 2 drzwi..jedne wejsciowe a jedne od kuchni to bedac w kuchni nawet sam popchal siatke na komary i sam sobie wyszedl..sam sie tego nauczyl..kurcze on by sie nadawal na psa dla niepelnosprawnych..sam otwieta sobie kuchenne drzwi..
ostatnio chlopak dlugo siedzial na kompie a simba przytargal mu torbe od laptopa..ale bylo smiechu..

Newsy 2009

[Świdnica]

Nowy blok socjalny gotowy

Świdnica wybudowała już drugi blok socjalny korzystając z dofinansowania z budżetu państwa. W nowym budynku będą mogły zamieszkać 24 rodziny.

– Nowe mieszkania będziemy proponować świdniczanom jeszcze w styczniu, bo mamy już niemal kompletną listę. To forma pomocy rodzinom, które są w trudnej sytuacji materialnej i życiowej. Szansą na poprawę tej sytuacji są właśnie niskie czynsze, obowiązujące w lokalu socjalnym. Dodatkowo z listy potencjalnych mieszkańców wykluczyliśmy osoby, które dewastowały mienie bądź zakłócały porządek. Taka metoda doboru nowych lokatorów sprawdziła się już w przypadku bloku socjalnego, który zasiedlaliśmy przed rokiem – mówi Ireneusz Pałac, zastępca prezydenta Świdnicy.

Koszt budowy nowego bloku socjalnego przy ul. Kliczkowskiej opiewa na 3,5 mln zł, z czego ponad 621 tys. zł miasto otrzyma w formie dopłaty.

Również w 2009 r. miasto chce wybudować kolejny blok socjalny.

Przy ul. Kliczkowskiej powstał trzykondygnacyjny budynek, w którym będą mogły zamieszkać 24 rodziny w mieszkaniach jedno- i dwupokojowych. Wszystkie mieszkania są wyposażone w kuchnie elektryczne oraz piece do ogrzewania spełniające również rolę kuchni (będzie można w nich palić węglem i drewnem). W sezonie letnim będzie można korzystać z podgrzewaczy wody. Te rozwiązania mają pozwolić mieszkańcom na wydawanie jak najmniej funduszy na utrzymanie mieszkania. Obiekt został ocieplony, a okna w mieszkaniach są plastikowe. Budynek jest przyjazny dla osób niepełnosprawnych.

UM Świdnica

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Gotowe nowe mieszkania komunalne

Budynek przy ulicy Górniczej został ukończony. Zarząd Inwestycji Miejskich przekaże mieszkania oczekującym na nie wrocławianom
Budynek jest okazały, chociaż niewysoki. Cztery kondygnacje z 15 klatkami schodowymi pomieszczą 120 mieszkań o różnych metrażach. Najwięcej, bo aż 96, jest mieszkań dwupokojowych, których średnia powierzchnia wynosi nieco ponad 47 mkw. Trzy- i jednopokojowych jest po 12.

Łazienki mają wykafelkowane podłogi, wyposażone są w wanny, umywalki z bateriami i kompakty WC.

W każdym pokoju będzie wykładzina dywanowa, a w kuchniach i przedpokojach - wykładzina PCV. Kuchnie będą wyposażone w zlewozmywaki i kuchenki gazowe.

Budynek jest wyposażony we wszystkie ułatwienia dla niepełnosprawnych. Mieszkania dla nich znajdować się będą na parterze. Dostęp do tych lokali zapewnia specjalnie zamontowane platformy i tzw. schodołazy.

Jest to ostatni budynek ZIM oddany do użytku w tym roku. Inwestycja kosztowała gminę ponad 12 milionów złotych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Patek - Złe dobrego początki

Mam od tygodnia podobny problem. Od tygodnia jest u mnie Tuptuś wykastrowany roczny samczyk.Jak go przywiozłam i zobaczył Tebcię to ona zaczęła na niego szczekać a ten zdezorientowany nie wiedział o co chodzi i uciekł. Po paru dniach nabrał odwagi i chce się z nią zaprzyjaźnić ale najwyraźniej moja Tebcia staruszka (6 lat) nie ma na to ochoty i za każdym razem jest szczekanie bączki i Tuptuś ucieka. W sumie to się nie gryzą. Ale ja jestem panikara i boję się żeby nie obchodził się z moją Tebcią zbyt agresywnie bo bidulka jest o polowę mniejsza od niego i do tego niepełnosprawna więc trzeba uwarzać. Mam nadzieję że za niedługo będą zgodną parką bo nie są trzymane w klatce i mam problem z rozdzielaniem ch między kuchnią a pokojem na noc.

Przystosowanie mieszkań dla ON

Witam. Może komuś przydadzą się te informacje my w grudniu 2004r otrzymaliśmy środki z PEFRONU na przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej PEFRON zrefundował 80% kosztów a my wkład własny 20% wymagane wtedy było : - szkic mieszkania - kosztorys - umowa z wykonawcą - oświadczenie o posiadaniu 20%środków własnych - mieliśmy jeszcze zaświadczenie o stanie córki i jej rokowaniach od neurologa Po złożeniu wniosku i w/w dokumentów zaczęto prace w naszym domu czyli dostosowanie węzła sanitarnego do potrzeb osoby niepełnosprawnej oraz przystosowanie ciągów komunikacyjnych (umywalka, wc , wanna, płytki antypoślizgowe łazienka kuchnia przedpokój, drzwi między pokojami i wejściowe , likwidacja progów ). Naprawdę nie wiem co mam wam doradzić ja złożyłam wniosek i nie było większego problemu może dlatego że był to koniec roku , zostawała jakaś pula pieniędzy i musieli ją wydać. Jedno wiem na pewno wiek dziecka nie ma nic do pozytywnego rozpatrzenia wniosku ja jak starałam się o to dofinansowanie moja córa miała tylko 10 miesięcy . Z tego co czytam w waszych postach to wasze pociechy są starsze. Trzeba się nie poddawać i walczyć o swoje mam nadzieje że wam się też uda . Powodzenia.

Uwagi z przeglądów instalacji i urządzeń w obiektach

Witam

Uwagi z przeglądu ośrodka dla niepełnosprawnych gdzieś w Polsce

Wejście
Brak wyłącznika p. pożarowego dla obiektu (chyba ponad 1000m)

kuchnia
Przewody do połączeń wyrównawczych doprowadzone i nie podłączone
Instalacja do młynka w korytku i wyłącznik nad zlewem

Piwnice
Wiele lodówek i zamrażarek na przedłużaczach bez bolca

Pralnia
Brak połączeń wyrównawczych maszyn i urządzeń instalacja stara TN-C
W prasowalni wezwany elektryk nie dał sobie rady z maglem i róznicówką, wywalił różnicówkę, magiel chodzi (?) (instalacja TNC-S)
Rozdzielnice okapturzone w fatalnym stanie, brak opisów.

Rozdzielnica główna
brak opisów wielkości zabezpieczeń i kier. obwodów
Brak częściowo osłony na styki

Instalację uzupełnia i wymienia konserwator bez uprawnień ( nikt nie wiedział że jemu nie wolno grzebać w instalacji).

Obiekt nie posiada pomiarów ochrony przeciwporażeniowej

Widziałem protokół po robocie dachu napisany przez inżyniera a dotyczył odgromówki-kicha
Rynny i rury odpływowe nie podłączone do odgromówki

Obiekt nie posiada instrukcji eksploatacji i książki obiektu budowlanego

Brak oświetlenia ewakuacyjnego i oznaczenia kier. drogi ewakuacyjnej

Nadmienię schody drewniane, dywany w pokojach, kraty w oknach, ludzie na wózkach.
Strach się bać!!
Jedynie bezpieczniki niepodrabiane, ale czy właściwe- wszystko trzeba inwentaryzować sprawdzać, opisywać?

To tylko kilka uwag, bo dopiero piszę oględziny. Jestem w szoku!

STANCA

Nasze rozmowy

Dzień dobry!

Mam nadzieję, że u wszystkich wszystko w porządku.
Chorym życzę zdrowia!

Elli, cieszę się, że masz swój komp! Mam nadzieję, że dzięki temu częściej będziemy się spotykać a Pubie!
A może Ty byś wzięła jedno Gapiątko?
Miałabym super powód żeby przyjechać do Twojego miasta, spotkać się z Tobą i moimi znajomymi, którzy molestują mnie wciąż o - odkładane od kilku lat - spotkanie w Ich domu.

A jak się czują Fasolkowe Mamy czyli Aleksia i Beatka?
Beatko, jak Ci się udał urlop?

Perełka - musisz sobie wygospodarowywać więcej czasu na Pub bo inaczej zagotujesz się w tej kuchni na amen!

Aniu, gdzie Ty jesteś jak Ciebie nie ma w Pubie? To niepodobne do Ciebie żeby się nie odezwać przez tyle dni! Mam nadzieję, że nic złego (tfu, tfu, tfu przez lewe ramię ) się nie stało?

Haniu, jeśli chodzi o towarzystwo dla jamnicy:
nie jest wykluczone, że wezmę do siebie Gapę - tylko pod takim warunkiem przytulisko zgodziło się wziąć ją z dziećmi na przechowanie. Jeśli do czasu zakończenia akcji adopcyjnej Gapiątek nie znajdzie się nowy dom dla Gapy - będę musiała ją zabrać.
Nie wiem, jak zareaguje Jej Długość, która jest niepełnosprawna ruchowo a na dodatek chora na serce. Boję się czy nie będzie to dla niej zbyt dużym szokiem. Zobaczymy. Jeszcze jest chwila czasu.

Lipiec :)

A my mamy wielkie sprzątanie, wczoraj cała kuchnia (tylko lodówka została do umycia ale to już na sam koniec), okna a dziś od rana ogródek. Szczerze mówiąc denerwuje mnie to sprzątanie bo czuję się jak niepełnosprawna Nic sama nie mogę zrobić bo zaraz sapie, plecy bolą itp. Ogólnie to lubię robić sama po swojemu a teraz muszę stać z boku Mąż dzielnie się spisuje bo wszystko stara się "po mojemu" tzn z dokładnością do każdej pierdoły, o tyle dobrze że się nie buntuje. I tak dzień za dniem i jesteśmy coraz bliżej końca.

Kiedy i jak wysłamy??????

Jola
Cytat:Marzenko poczytaj dobrze ten artykuł - te zapowiedzi już na forum dyskutowaliśmy - nianie są przewidziane dla dzieci, niepełnosprawnych rodziców,



Jak ja mam czytać uważnie kiedy wpadam wszędzie jak burza i to na chwilkę.
Nie mam nawet jak was dogonić na forum z czytaniem na bieżąco a co dopiero z zabraniem głosu.
Bo np teraz biegam jeszcze do kuchni podgotować obiad na jutro.A oczy już nie funkcjonują i sorry za panikę.

I jestem za pomysłem Joli
Cytat:Pomysł polega na tym aby nie przesuwać naszego terminarza o kolejne tygodnie ze względu na odsuwajaca sie w czasie rejestrację stowarzyszenia tylko realizować nasze działania tak jak zaplanowalismy, bez opóźnień.

szkoła...

No ładnie, Maxel, ładnie... A w naszej gazetce okazało się, że połowę artykułów napisałyśmy z przyjaciółką... Większości nawet nie czytałam... Zresztą - kto by chciał czytać o inwalidach i niepełnosprawnych...? Poprzednim razem było o kuchni... A jeszcze wcześniej o filmie... I o podróżach... I o książkach chyba też... I o Warszawie... A więcej nie pamiętam...

Eliksirem i Avadą - czyli witamy!

No to się ustawiam pierwsza w kolejce do tej środy od 10h.

Q... Mea culpa... Bardzo przepraszam, faktycznie ostatnio na czacie nie bywam. Wcześniej, tj. w semestrze letnim, bo wtedy się to zaczęło, przegięłam z ilością zajęć na studiach, żeby w tym roku sobie życie ułatwić (zaczynam drugie); a teraz - kiedy niby wolne mam - jestem w domu rodzinnym, nie mam netu na własnym kompie, tylko u siostry, a to oznacza: rzadko (jak siora jest w pracy, na szkoleniu, albo pod prysznicem - inaczej mnie przegania i się kłócimy...). W dodatku mam niepełnosprawną babcię i remont kuchni na głowie - regularne przyrządzanie posiłków, średnio co 3h w kuchni niemalże biwakowej to koszmar.
Ale obiecuję poprawę... W końcu trzeba się przyzwyczaić do tego "dużo na głowie" (szkoda, że to nie włosy) i robić to, co się lubi, a nie tylko co się musi...

przystosowanie mieszkania przez cpr

czesc wszystkim dawno niezagladalem tutaj mam pytanie ,jak jest z przystosowaniem mieszkania przez cpr czy oni lazienke tylko przystosowoja do potrzeb on czy cale mieszkanie czy kazde miasto ma swoje reguly .bo mi sie wydaje ze powinni cale mieszkanie przystosowac nietylko lazienke przeciez niepelnosprawny ruchowo niekorzysta tylko z lazienki ale tez kuchni pokoju czy sypialni .jak to jest czy oni musza tez dostosowac reszte mieszkania i co wchodzi w to przystosowanie

Likwidacja barier

Dziewczyny starałyście się może o fundusze z PEFRONu na likwidacje barier architektonicznych w miejscu zamieszkania osoby niepełnosprawnej? Ponoć jest to kwota 35 tyś z czego my musimy mieć 20%. A z ustawy KARTA PRAW OSóB NIEPEłNOSPRAWNYCH (MP z dnia 13 sierpnia 1997r. Nr 50, poz.475) wynika że te pieniądze mogą być przeznaczone na np. dofinansowanie różnicy mieszkania, pochylnie, dojście do budynku, dżwig osobowy, podnośnik, poręcze w ciągach komunikacyjnych, uchwyty w pomieszczeniach higieniczno-sanitarnych, likwidację progów, likwidację różnic poziomów ciągów komunikacyjnych, podłóg, wymiana ościeżnic i drzwi o szerokości 0,9 m, montaż osprzętu umożliwiającego otwieranie drzwi i okien w niestandardowy sposób,wymiana skrzydła drzwi na nitłukące, ułożenie wykładziny antypoślizgowej oraz przystosowanie podłoża pod taką wykładzinę, budowa przyłączy kanalizacyjnych i wodociągowych, zakup urządzeń c.o. z własnym źródłem ciepła, przystosowanie wyposażenia kuchni (wysokość blatów, półki na prowadnicach, itp.), wyrównanie powierzchni chodnika w miejscu zamieszkania.

kwatera dla małżenstwa z dzieckiem

Witam serdecznie
Poszukujemy miłego pokoju dla małżeństwa z niepełnosprawnym czteroletnim chłopczykiem.
Bardzo ważne aby był dostęp do kuchni do przygotowania śniadań i kolacji.
Proszę o niewygórowane oferty cenowe.
Z góry dziękuję.
Kontakt
aguzale@interia.pl

Aborygen

Jak się nam taki „babski temat” zrobił to dodam, że na własne oczy widziałam jak ilość mleka zależy od nastawienia psychicznego matki.
W szpitalu na jednej sali byłam z kobietką, która urodziła czwarte już dziecko. Poprzednie troje nigdy nie karmiła, wyłącznie butelka – podobno nie miała pokarmu.
Synek, który jej się urodził był w pewnym stopniu niepełnosprawny. Matka tak się tym przejęła, z zazdrością obserwowała inne kobiety, które karmiły, „uwierzyła” że karmienie mu pomoże. Z dnia na dzień, chyba w czwartej dobie po porodzie zaczęła nagle, pierwszy raz w życiu karmić maluszka.
Dojrzała już kobieta, matka już trojga dzieci, pierwszy raz w życiu mogła karmić naturalnie – tylko dlatego chyba, ze „tak bardzo chciała”.
Mojego synka też karmiłam naturalnie – to jest dopiero wygoda – kuchnia zawsze ze sobą, można karmić kiedy się chce i gdzie się chce. Mój jadł w lesie, w knajpie, na siłowni, w kinie i w wielu innych dziwnych miejscach.

CASTELLO

CASTELLO
Adres:
ul. Wiertnicza 96
02-952 Warszawa

Opis:
Restauracja Castello usytuowana w centrum Wilanowa nieopodal kompleksu pałacowo - parkowego jest doskonałym miejscem do spotkań rodzinnych, towarzyskich i biznesowych. Jest to typowa trattoria, której wnętrza łączą w sobie dyskretną elegancję i ciepło domowego ogniska. Panująca tu atmosfera pozwala na pełen relaks po ciężkim dniu pracy. W zimie można ogrzać się przy prawdziwym kominku, a latem odpoczywać na tarasie i w ogródku usytuowanym z tyłu restauracji z dala od ulicznego zgiełku. Prawdziwą atrakcją dla najmłodszych jest tu plac zabaw. Restauracja przystosowana jest również dla osób niepełnosprawnych. Castello oferuje swoim gościom najwykwintniejsze dania kuchni włoskiej, świeże ryby i owoce morza przywożone prosto z Włoch w każdą środę, makarony i pierożki własnej produkcji, oraz szeroki wybór pizzy. Serwowane tu wyśmienite włoskie wina mogą zadowolić najbardziej wyrafinowane podniebienie. Restauracja chętnie organizuje przyjęcia.

Marysieńka - Cafe, Bar i Grill

Marysieńka - Cafe, Bar i Grill
Adres:
Stróża 766
32-431 Stróża (przy Zakopiance)

Opis:

Lokal położony jest przy Zakopiance ok 30km na południe od Krakowa i Wieliczki. Catering; obsługa wycieczek, zjazdów i przyjęć . Wyśmienita kuchnia z cenami na każdą kieszeń. Dania dla dorosłych i dzieci. Wygodnie dla osób niepełnosprawnych. Duży parking.

Zycie PO 40-tce

Cytat: Wysłany: Sro Lis 21, 2007 07:32 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Cytat:
To czlowiek czlowiekowi najbardziej jest potrzebny do szczescia.



No wlasnie Psotulko , a ja juz wczesniej podjelam wlasnie takie wyzwanie . Powiem od poczatku . Nie umiem siedziec spokojnie i w zwiazku z tym ,ze samopoczucie z dnia na dzien coraz lepsze znalazlam sobie zajecie .......tylko cicho bez wyzywania . Otoz podjelam sie wspolpracy z dzieckiem niepelnosprawnym .Narazie na poczatek 3 x w tygodniu . I po pewnym juz czasie stwierdzam ,ze wystarczajaco . Od m-ca wspolpracuje z dzieciatkiem i musze
Wam powiedziec ,ze zaczynam opanowywac sytuacje . Dziecko ma okolo roczku jest bardzo chore .Ale postawilam warunek ,nie moze byc w tym czasie mamy ,bo maluszek wyczuwajac sytuacje ,ze rodzicielka jest -jest bardzo niespokojne /potrafi juz w tym wieku terrroryzowac rodzine i otoczenie /.. Sama natomiast radze sobie z dziecieciem doskonale .Ale te 3x w tygodniu po 3 godziny wystarcza mi w zupelnosci . Czas mam wypelniony i do tego widze juz postepy .Wiem ,wiem bedziecie zaraz pokrzykiwac ,ze nie mam zdrowia i td...ale ja juz naprawde czuje sie lepiej ,a wychodzac do tego z domu i w takiej sprawie to juz wogole urosly mi skrzydelka .
Zajecie mam--------- totez kuchnie omijam z daleka . I wlasnie o to chodzi
Pozdrawiam wszystkie serdecznie i zajrze tu popoludniu popatrzec jak dietkujecie ,bo mam zamiar Was wszystkie wspierac .
[/img

szpaq w USA

Cytat: Witaj szpaq, z tego co piszesz to macie same atrakcje.
A co robicie w pracy?
Pozdr.



Pracujemy. Ciezko.

W sumie wyglada to tak, ze jestem na obozie z dzieciakami niepelnosprawnymi, sa to dzieciaki w wieku od 8 do 16 lat,
niepelnosprawne... wszystkie na wozkach, jest ich 50,
wiec sporo... a ja jestem w obsludze

glownie pracuje w kuchni... smazenie, zmywak,
mopowanie i sprzatanie po posilku stolowki

pracy jest duzo, ale miejsce jest naprawde super...

Kawiarenka 33

Dostałam właśnie pismo o przyznaniu mi akademika dla osób niepełnosprawnych - pokój z prywatną łazienką, kuchnia przez ścianę (wspólna dla 6 lokatorów). Cena tylko 350zł, Internet za darmo. Dzisiaj nasza znajoma z Warszawy pojedzie zobaczyć ten pokój i może uda się jej zrobić zdjęcia. No i dojazd do uczelni zajmuje stamtąd tylko 10 minut, a z tego mieszkania, o którym pisałam wczoraj, około godziny. No i jestem w kropce...

Jeszcze o Nysa - Jesenik

Cytat:Ten czeski lok to 749 107-9 - zdjecie tu:
http://ams1.lo3.wroc.pl/~tomek/old/tournee.php?p=5936



http://www.wrotaopolszczyzny.pl/pl/aktualnosci/informacje/2005/08/po_...
iespodzianka.htm?wbc_purpose=Basic&WBCMODE=PresentationUnpublished

http://skocz.pl/aawg

Podsumowanie Dnia Letniej Zabawy w Jeseniku Data: 2005-08-09

Rodzaj: Aktualności, Turystyka,  
W sierpniową sobotę tradycyjnie nysanie gościli w Jeseniku na festynie piwnym.
W tym roku, z uwagi na coraz większe zainteresowanie naszych mieszkańców i
turystów letnim wyjazdem do Czech, przygotowano większy, 8 wagonowy skład
transgranicznego pociągu.

Bilety na pociąg rozeszły się już w pierwszych dniach sprzedaży. Pomimo
niepewnej aury, która raczej zachęcała do grzybobrania, niż do letniego
festynu, nyski dworzec kolejowy w pochmurny ranek zaludnił się turystami. Tak,
turystami, bowiem z roku na rok, coraz większe grupy mieszkańców traktują ten
przejazd i festyn jako świetną okazję do zwiedzenia Jesenika i jego okolic w
trakcie pieszych i rowerowych wycieczek organizowanych całymi rodzinami lub w
gronie znajomych. Festyn jest tylko miłym przystankiem podczas tych eskapad.
Wyruszyło nas z Nysy około 900 osób, w tym 100-osobowa grupa seniorów i osób
niepełnosprawnych, którzy nieodpłatnie mogli pojechać do naszych sąsiadów.
Jesenik przywitał nas jesienną pogodą. Według jego najstarszych mieszkańców,
takiej pogody nie było na festynie od co najmniej ośmiu lat. Na szczęście,
niezmienna na nim była paleta czopowanych, złocistych napitków, kuszących
zakąsek i egzotycznych rytmów. Podczas, gdy my zdobywaliśmy okoliczne górskie
szczyty, zwiedzaliśmy turystyczne atrakcja Jesenika oraz próbowaliśmy specjałów
czeskiej kuchni, 45 osobowa grupa seniorów brała udział w autokarowej
wycieczce, przygotowanej i ufundowanej przez Miejski Urząd w Jeseniku.

Ambitne słoneczko, co jakiś czas, wychylało się zza chmur ogrzewając gości
jesenickiego Rynku. Dopiero dwie godziny przed odjazdem pociągu spadł rzęsisty
deszcz, ale to już mało komu popsuło nastrój. Za to Nysa powitała nas z

teraz rozpoczęto planowanie przyszłorocznych przejazdów.

Ilość mieszkańców nysko-jesenickiego regionu - 3.100, którzy skorzystali w tym
roku z tej formy odwiedzenia swoich sąsiadów, potwierdza celowość ich
organizacji i jak najszybszego sfinalizowania otwarcia kolejowego przejścia
granicznego w Głuchołazach.

'Dostep do broni a przestepczosc' -- *fakty*

Cytat:
| Oczywiście, po
| każdym przypadku użycia broni i zranienia lub zabicia MUSI mieć miejsce
| proces sądowy - ale jeśli poszlaki wskazują na działanie w obronie własnej,
| to ma to być proces "w sprawie" a nie "przeciwko" - bez aresztu i bez
| traktowania sprawcy jak przestępcy. Bo wymiar sprawiedliwości powinien
| wyjaśnić każdy przypadek gwałtownej śmierci - ale bez szukania kozłów
| ofiarnych

co Ty gadasz?! wcale nie musi! naet teraz nie zawsze jest. Jelsi
prokurator w dochodzeniu stwierdzi ze na 1000% byla obrona i nie
przekroczono granic, czyn nie ma znamion przestepstwa i nie zostaja
postawione oskarzenia.
dochodzenie musi, proces wcale nie



Problem w tym, ze prokurator nie stwierdza tylko uznaje - vide
kuriozalne procesy przeciwko facetowi oskarzonemu o usilowanie
morderstwa bo wyszedl z kuchni z nozem zobaczyc dlaczego w pokoju
kwiatki spadaja z parapetu albo przeciwko facetowi oskarzonemu o udzial
w bojce, ktory mial czelnosc pomoc glanowanemu przez dresy
niepelnosprawnemu na wozku.

Cytat:| "Na dzisiejsze pieniądze" IMO nie
| powinno być to mniej niż 1500zł i nie więcej, niż 3000.

a niby dlaczego?
to moze zbierac po 5000 za prawo jazdy? przeciez uzytkownik musi miec
na OC, na paliwo, na warsztaty, niech samochody nie trafiaja do osob
ktorych na niego nie stac!



Tutaj sie zgadzam z Twoim przedmowca - obowiazkowe ubezpieczenie moze
byc ale za taka kwote. Na wszelki wypadek. Coby zestresowane rodziny
bandosow sie nie czepialy.

Cytat:| Broń co rok powinna
| trafiać w ręce uprawnionego rusznikarza - do przeglądu technicznego i
| administracyjnego.

zaplacisz za to?



A kto Ci funduje przeglady samochodu? IMO to jest rozsadne - zasadniczo
uzytkownik, ktory doposcil do tego, ze stan techniczny jego broni
znaczaco sie pogorszyl, niczym sie dla mnie nie rozni od facia, ktory
sie nachlal majac przy sobie bron. Dla mnie sa jednakowo nieodpowiedzialni.

Nie wiem tylko co to sa przeglady administracyjne.

Cytat:Navy



--

24kyu PSG;  24kyu Aurora;  25kyu IGS;  ??kyu KGS;  grupa C ligi IAG

[Słocina] Wikana - osiedle (27 x 3p)

Cytat:Wikana zazwyczaj upiększa wizualki a potem zamiast szkła będzie tynk naprzykład



A o jakim szkle Zwierzak piszesz bo nie za bardzo rozumiem ??!!

oto standard wykończenia dla jednej z inwestycji podesłany mi przez kolegę. Jak dla mnie źle to nie wygląda.

Standard wykończenia:
- tynki gipsowe ścian i sufitów
- wylewki cementowe
- instalacja elektryczna pełna (zakończona włącznikami i gniazdkami)
- przygotowanie podłączenia pod kuchenkę gazową lub elektryczną (gniazdo 380 V )
- piec CO gazowy dwufunkcyjny z zamkniętą komorą spalania
- regulator pokojowy temperatury
- grzejniki z zaworami termostatycznymi
- wideo-domofon
- instalacja monitoringu
- instalacja internetowa, telefoniczna, TV
- drzwi antywłamaniowe do lokalu typu Gerda
- balkony wyłożone płytkami mrozoodpornymi
- klimatyzacja (dotyczy mieszkań dwupoziomowych)
- schody wewnętrzne (dotyczy mieszkań dwupoziomowych)
- okna PCV o profilu okiennym 5-komorowym, szklenie o współczynniku = 1,1W/m2K
- parapety wewnętrzne z konglomeratu
- ogrodzenie terenu
- zagospodarowanie terenu
- winda osobowa cichobieżna o wysokim standardzie wykończenia przystosowana dla osób niepełnosprawnych z kondygnacji parkingowych
- wielkogabarytowe przeszklenia ścian zewnętrznych na klatce schodowej

W cenie mieszkania dodatkowo gwarantujemy wyposażenie lokalu w drzwi wewnętrzne, podłogi, gruntowanie i malowanie ścian.

• Podłogi w pokojach - wykończone będą laminowanymi panelami podłogowymi w szerokiej gamie kolorystycznej (producenci typu: EGGER, KRONO ORIGINAL, CLASSEN)
• Podłogi w obrębie holu i przedpokoju - terakota (producenci typu: CERAMIKA –TUBĄDZIN, PARADYŻ, OPOCZNO )
• W kuchni wykończenie terakotą oraz pomalowaniem ścian (producenci typu: CERAMIKA –TUBĄDZIN, PARADYŻ, OPOCZNO )
• Oferujemy również drzwi wewnętrzne (producenci typu: PORTA)
• Gruntowanie ścian (producenci typu: CERESIT, DEITERMAN)
• Malowanie ścian (producenci typu: DULUX, BONDEX)

ocena ryzyka zawodowego - od czego zacząc

Cytat:Witam ponownie!

Na początku wielkie dzięx dla YOCK za okazaną pomoc i skorzystanie z jego materiałów do wykonania oceny ryzyka zawodowego. To była moja pierwsza ocena ryzyka zawodowego i muszę przyznać, iż powoli zbliżam się do końca jej pisania
Mam natomiast mały kłopot na sam koniec, a mianowicie brakuje mi kart ocen ryzyka dla:

- logopeda
- intendentka
- osoba, która pilnuje uczni w autobusie podczas dowozu ich do szkoły

Mam również pytanie: czy jest wymagana osobna karta dla pracownika kuchni, który jest osoba niepełnosprawną? Zaznaczę, iż wykonałem już ocenę dla pracowników kuchni (liczba etatów - 4, w tym jedna niepełnosprawna). Czy w związku z tym muszę dopisać osobna kartę dla tej osoby niepełnosprawnej, pomimo tego, iż ująłem już ją?

Z góry dzięki za odpowiedź

Pozdrawiam
Paweł


Witam .Mam pytanko czy ta osoba niepełno sprawna/ pracująca w kuchni/ została zgłoszona do PIP. Ryzyko osoby pilnującej uczniów w autobusie dopisz/zagrożenia/ do jego stanowiska pracy jak widzisz poszerza to wiedzę o zagrożeniach dla tego pracownika ,dodaję ,że musisz znaleźć kogoś na zastępstwo/osoby pilnującej dzieci w autobusie/ bo jak wiesz L-4 wyskoczy i co ? ?? zastąpi ją pracownik który nie ma zielonego pojęcia o wystepujacych zagrożeniach oraz o sposobie działania w razie "W"
W kuchni dla KAŻDEGO pracownika wykonujesz ORZ .Wczesnej ktoś ładnie napisał " pierwsze co to opis pomieszczenia z zagrożeniami " tak jest prawda ale musisz pamiętać ,że czasami pracownicy wychodzą na zewnątrz budynku np. wyrzucić śmiecie, przyjęcie towaru/dzwiganie!/ . I warto dopisać w zagrożeniach i we wnioskach profilaktycznych kilka stwierdzeń. Powodzenia Pozdro YOCK

becikowe i czy coś jeszcze???

A zasiłek rodzinny?

1. Na dziecko w wieku do ukończenia 5 roku życia - 48 zł miesięcznie

Podstawa prawna: ustawa z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. Nr 139, poz. 992 z późn. zm.); Dz.U. z 2006 r. Nr 130, poz.903.

ps.

Ogólnie proponuje zagłębić się w lekturę ustawy o świadczeniach rodzinnych.

dodano:

Zgodnie z art. 2 ww. ustawy:

Świadczeniami rodzinnymi są:
1) zasiłek rodzinny oraz dodatki do zasiłku rodzinnego;
2) świadczenia opiekuńcze: zasiłek pielęgnacyjny i świadczenie pielęgnacyjne;
3) zapomoga wypłacana przez gminy, na podstawie art. 22a;
4) jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka.

ad 4. Zdaje się, że chodzi np. o becikowe
ad 1. To zdaje się to o czym ja pisałem
ad 2. Zdaje się że owszem ale w przypadku dziecka - to niepełnosprawnego (jeśli dodatkowo, któryś z rodziców rezygnuje z pracy w celach opiekuńczych to dochodzi jeszcze świadczenie pielęgnacyjne)
ad 3.
Cytat:Art. 22a.
1. Rada gminy w drodze uchwały może przyznać zamieszkałym na terenie jej działania
osobom jednorazową zapomogę z tytułu urodzenia ich dziecka.
2. Do zapomogi, o której mowa w ust. 1, nie stosuje się przepisów rozdziałów 4, 6 i 7.
3. Szczegółowe zasady udzielania zapomogi określa uchwała rady gminy.
4. W związku z urodzeniem się jednego dziecka może być przyznana tylko jedna zapomoga.
5. Wypłaty zapomóg finansowane są ze środków własnych gminy.



Więc z tego wynika, że nawet jeśli zapomoga z art. 22a jest inna niż art 2. pkt. 4 to i tak pkt. 3 art. 22 pozwala na przyznanie tylko jednej zapomogi

Mam nadzieję, że nie namieszałem. Z pewnością na forum znajdą się osoby, które znają problem od kuchni!

Aha!
Jeszcze zgodnie z art. 5 ust. 1 ww. ustawy
"Zasiłek rodzinny przysługuje osobom, o których mowa w art. 4 ust. 2 [a) rodzicom, jednemu z rodziców albo opiekunowi prawnemu dziecka;
b) opiekunowi faktycznemu dziecka;
c) osobie uczącej się., ]
jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę albo dochód osoby uczącej się nie przekracza
kwoty 504,00 zł."

Nie jestem rzeczoznawcą, więc ?

Oto pytanie na śniadanie :

Czy mogę podpisać się (mój zleceniodawca tak sobie ubzdurał i mnie dręczył przez telefon) pod jak to określił projektem dotyczącym hmm... "przerobienia pomieszczeń".
Potem trochę już lepiej to naświetlił.
Czyli: w pomieszczeniach gdzie kiedyś była Kuchnia zamierza się przeprowadzić remont (pomalować ściany i położyć płytki na posadzki, plus zamontować 2 umywalki dla osób niepełnosprawnych) i teraz będzie to pomieszczenie dla Rehabilitacji.
Po prostu przeniosą dotychczasową Rehabilitację z parteru na parter tylko 7 metrów dalej do innego pomieszczenia.

Wiem, że nie jest to żadna super przebudowa. Ot po prostu adaptacja na inne potrzeby. Projekt (jeszcze go nie widziałam, ale jutro zobaczę) wykonał jakiś jego znajomek.... i podobno ładnie rozrysował "gdzie - co", tzn. rozmieścił gdzie, te umywalki oraz, które gdzie jakie urządzenie do fizjoterapii ma dokładnie stać.

Zleceniodawca bardzo chce żebym ja się pod tym podbiłam, bo akurat na projekcie są wydrukowane dwa puste miejsca na autografy: dla straży i dla bhp. Jakoś nigdy do tej pory nie miałam takiego szczęścia i takie projekty mnie omijały. Niezbyt mi się wydaje czy mogę. Zwłaszcza, że zastanowiło mnie to zdanie § 14. 2:

Dziennik Ustaw z 2007 r. Nr 247 poz. 1835
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ
z dnia 19 grudnia 2007 r.
w sprawie rzeczoznawców do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy
(Dz. U. z dnia 29 grudnia 2007 r.)

§ 14. 1. Rzeczoznawca opiniuje projekty, biorąc pod uwagę specyfikę, charakter i przeznaczenie obiektu budowlanego lub jego części, a zwłaszcza warunki wynikające z części technologicznej projektu. Opiniowanie polega w szczególności na sprawdzeniu przez rzeczoznawcę zgodności przyjętych rozwiązań z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy, wymaganiami ergonomii oraz z Polskimi Normami, a także na sprawdzeniu, czy przyjęte rozwiązania likwidują bądź ograniczają zagrożenia, jakie może spowodować projektowany proces technologiczny.
2. Rzeczoznawca opiniuje projekty architektoniczno-budowlane, technologiczne i inne, których rozwiązania mają wpływ na stan bezpieczeństwa i higieny pracy.

Co to znaczy "i inne"?
Mogę kliknąć pieczątką pod tym rysunkiem czy absolutnie mi nie wolno?
Żaden ze mnie rzeczoznawca przecież.

Jakoś kiepski mam dziś pomyślunek, więc zdaje się na Was.

Czy wózek może być pełnosprawny?

Wciąż słychać echa dysput na temat poprawienia jakości życia osób niepełnosprawnych. Nic tak nie ułatwi im funkcjonowania jak nowy model wózka inwalidzkiego, który całą ciężką robotę odwali za niego.

Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology opracowali projekt autonomicznego wózka inwalidzkiego posiadającego pamięć i pewną zdolność do dedukcji, dzięki którym pojazd bez problemu zawiezie swego posiadacza na wskazane miejsce.

Wystarczy, że wyda się komendę "zabierz mnie do sklepu", lub "mam ochotę pójść do sypialni", a wózek autorstwa MIT zwolni całkowicie użytkownika z konieczności kontrolowania każdego ruchu i skrętu - po prostu sam go tam zawiezie.

Nicholas Roy - jeden z twórców wózka - określa maszynę jako system mający zdolność uczenia się i dostosowywania do użytkownika. Celem było stworzenie maszyny spersonalizowanej, przynależnej jednej osobie, jednemu otoczeniu, indywidualnemu trybowi życia.



Wyjątkowy jest sposób uczenia się systemu MIT, który - w odróżnieniu od popularnych urządzeń podobnego typu nie opiera się na intensywnym procesie ręcznego nagrywania szczegółowej mapy otoczenia. Magia systemu MIT polega na zbliżonym do ludzkiego procesie poznawania środowiska. Wystarczy jedna wycieczka na określonej trasie, podczas której, jadąc na przykład przez kuchnię, powie się "to jest kuchnia". Tyle wystarczy, by wózek zapamiętał, gdzie ma zawieźć swego posiadacza.

W projekt zaangażowany jest również Robotics, Vision i Sensor Networks Group,
a profesor Seth Teller - "mózg" RVSN - zaznacza, że punktem honoru dla naukowców jest teraz rozwijanie projektów maszyn myślących, posiadających tzw. świadomość sytuacyjną, pozwalającą na zdjęcie z ludzi ciężaru wykonywania pewnych czynności i przeniesienia go na urządzenia.

Aby wózek z systemem MIT działał bez zarzutu, należy wyposażyć go nie tylko w odbiorniki GPS, ale również w WiFi, specjalistyczne kamery i laserowe dalmierze, które w połączeniu z systemami komputerowymi, skonstruują mapę i oceniając odległości i przeszkody, dowiozą użytkownika na wskazane przez niego miejsce.

Aktualne prace polegają na udoskonalaniu projektu, w szczególności w obrębie radzenia sobie maszyny z przeszkodami. Teller optuje również za dodaniem do wózka mechanicznych ramion, mających pomóc w manipulowaniu przedmiotami stojącymi na trasie.

Uczciwie wspomnieć należy, że konto badań nad systemem MIT zasiliły giganty Nokia oraz Microsoft. Po co? Aby mieć wyłączność na sprzedawanie takiego cacka. Cóż, nie od dziś wiadomo, że wygoda kosztuje.

supermozg.pl

III CZĘŚĆ POGADUSZEK CIĘŻARÓWEK!!! ;O)

Witam Skarby Ale dzis pospała, zasnęłam o 22 i obudizłam sie po 10 oczywiście wycieczka do sklepu, bułeczki i te sprawy, sniadanie no i jestem, ale oczywiście nie na długo bo trzeba obiad gotowac. Mężus ma lenia totalnego a ja od rana piorę i musi pranie powiesic, a co??Niech sie przyzwyczaja

DZIĘKUJE BARDZO ZA ŻYCZONKA-KOCHANE!!!:) BARDZO MNIE UCIESZYŁY JAK JE DZIS PRZECZYTAŁAM I TAKIM CUDME MOGĘ GODNIE POWIEDZIEĆ ,ŻE "MAM ROCZNY STAŻ "

Wczoraj było powiem Wam w miare ok. Przyszła mama męza bo teściu w pracy i wracał dopiero o 18.30 a ja zażyczyłam sobie aby przyszli koło 14.30 bo po pierwsze chciałam ten wieczór spędzić z mężem jak już wiuelokrotnie o tym wspominałam a po drugie popołudniu szybciej się nudzi gościom przyszedł brat Janusza z żoną i niepełnosprawna córką Boże!!Jak nie byłam w ciąży to podziwiałam to dziecko, teraz niestety za każdym razem,mimo, że kocham je bardzo, strasznie się boję i czuję sie bardzo dziwnie. Nie wiem co bym zrobiła gdyby....ehs nie mówię nawte o tym. No i przyszła moja babcia i mama, wypili kawkę, zjedli po kawale sernika, tak, że został mi tylko kawałek o 16.00 otworzyliśmy szampana bo o tej godzinie mielismy ślub, po lampeczce i każdy sie rozszedł w swoja stronę. Było sypmatycznie, porozmawailiśmy powspominaliśmy no i tak jak chciałam bezalkoholowo. Później pojechaliśmy do mojego taty na cmenarz i znów zrobiło mi się strasznie smutno no a później mogłam sobie wybrać gdzie chcę jechac coś zjeść. No i pojechaliśmy do pizzeri bo chodziła za mną od kilku dni, wyobraźcie sobie, że wtrąbiłam cała pizze, a do teraz nie wiem jak to zrobiłam, mężuś wziął kotlecika i cos tam jeszcze. Ale sie objadałam Później kąpiel ake niestety w tym okresie ostatnio mam obrzydzenie do jakichkolwiek amorów, więc musiało sie obejść bez niestety...choć męzus ma juz chyba od 5 dni ochotkę ale nie potrafie i nie chcę się zmusząć, i o 22 poslzismy spać, a M. nawet TV nie włączył

ale się rozpisałam. Cieszę sie, że wszystko u Was ok.

Azis Kubulek kochany... az miło popatrzeć!!!

Czarna trzymaj sie tam jakos i nie wracaj tu nawet bez synka i zdjęć :):);););) no i dawaj na bieżąco znać! Chyba nie pominęłam nic co chciałam napisać, zmykam powoli do kuchni.

JESIENNO - ZIMOWE MAMUSIE 2007 CZĘŚĆ III

Dobra zaczynam opowiadać jak było
Jak jechaliśmy to cały czas padało. Jechaliśmy z zasadzie w ciemno, bo gdziekolwiek zadzwoniliśmy to wszędzie pokoje były zajęte. Pojechaliśmy do Władysławowa i tam facet dał nam namiar na pokoje, Michu zadzwonił, babka powiedziała, że ma 2 wolne pokoje 1 i 2 czyli super, bo jechaliśmy z moją siostrą, cena też była ok, bo tylko 25 zł od osoby. Pojechaliśmy tam - jak zobaczyliśmy te pokoje i w ogóle to prawie zawału dostaliśmy, ogólnie, żeby dojść do naszych pokoi to trzeba było przejść przez pokoje właścicieli, ubikacja i łazienka były za kuchnią, szok. Ja i siostra zaczęłyśmy się tak śmiać, że nie mogłyśmy się uspokoić, a Michu wpadł w depresje. Nad naszym łóżkiem wisiała tzw. karuzelka z much Michu stwierdził , że nie zostaniemy tu, więc pojechaliśmy na obiad. Gdy tylko zjedliśmy Michu zaczął szukać innych pokoi no i na szczęście się udało, bardzo blisko morza, cena podobna, a różnica i komfort o wiele większy. Więc pojechaliśmy do tamtych ludzi, wzięliśmy swoje rzeczy, przeprosiliśmy za kłopot i przenieśliśmy się w nowe miejsce. Moja siostra oczywiście przekazała tą wiadomość właścicielce, powiedziała, że dla niej to będzie kłopot, bo jest osoba niepełnosprawną itd.
Pogodę mieliśmy bardzo zmienną, ale nie było najgorzej. Nie pływałam, bo woda za zimna, w zasadzie tylko raz w ostatni dzień byliśmy długo na plaży, bo było na prawdę gorąco. Z wyjazdu jesteśmy bardzo zadowoleni, bo odpoczęliśmy, najedliśmy się rybek, powdychaliśmy świeżego powietrza, pochodziliśmy sobie w wodzie, bardzo dużo spacerowaliśmy. Efektem tego mojego jedzenia jest 100 cm w pępku Nie wiem ile ważę, bo będę ważona dopiero w przyszłym tygodniu u lekarza, chyba że się skuszę i wejdę na domową wagę.
Michu kupił mi dwie koszuli, na jednej jest napis "Najlepsza mama na świecie" , a na drugiej "Born to sleep"
Ja kupiłam mu koszulkę z napisem "Najlepszy tata na świecie"
Teraz kolej na zdjęcia

Proszę o pomoc w wyborze kamperka

Próbowałem wysłać wiadomość na PW, ale przy mojej komputerowej niepełnosprawności nie wiem, czy nie dotarła na Marsa, dlatego kopiuję ją tu:

Obejrzeliśmy dzisiaj tego kamperka i odczucia mamy trochę mieszane. Z jednej strony samochodzik jest bardzo zgrabny, dobrze utrzymany. Jest mały, ale rozumiem, że takiego szukaliście. Ma oczywiście lodówkę, kuchenkę, ogrzewanie, nawiew ciepłego powietrza, WC chemiczne-opróżniane z zewnątrz. Poza tym nowe opony, ręcznie wysuwany stopień, podpory stabilizujące - w moim kamperze ich nie ma, ale w tym jest to szczególnie ważne, gdyż kuchnia jest na końcu; bez podpór każdy wchodzący do kampera mógłby rozlewać zupę z garnków na kuchence.
Ma praktyczne rozwiązanie - alkowa zsuwa się na czas jazdy powiększając objętość kabiny i rozsuwa do spania. Markiza wygląda na o wiele nowszą niż cały kamper. Dodatkowo pod markizą jest listwa, której przeznaczenia właściciel nie potrafił określić, a która moim zdaniem służyła do przypinania przedsionka (jak w przyczepach). Jest maszt obrotowy do anteny ustawiany od środka. Na dachu widać antenę typu "UFO" - oraz zaczep antenowy (jak do CB-Radio), ale właściciel nie potrafił powiedzieć nic szczegółowego-nie używał go. Więcej szczegółów z dachu nie dało się zobaczyć, bo nie posiada drabinki dachowej. Samochód miał naklejki niemieckich badań instalacji gazowej - ostatnie ważne do 2007.
A teraz co nam się nie podobało. Zabudowa ma zaciek. Nie wiem, czy właściciel o nim nie wiedział, czy też chciał go ukryć. Twierdził, że kamper jest w stanie idealnym. Zaciek prawdopodobnie powstał przy kominku od ogrzewania - skutek miękki sufit i częściowo ściana w dużej szafie. Miałem także wrażenie trochę miękkiej podłogi w najbardziej uczęszczanym miejscu - może była tylko "wydeptana" - trzeba zedrzeć wykładzinę, żeby ocenić stan podłogi, ale to może być tylko moje wrażenie. Zaciek w szafie to fakt.
Silnik nie odpalił - całkowicie rozładowany akumulator. Jeżeli to tylko akumulator, to nie jest to wielki koszt, ale czy tak jest? Nie podejmuję się określić stanu silnika - zupełnie się na tym nie znam. Drobiazg, który zauważyłem - wyłamana pokrywa gniazda przyłączeniowego - drobiazg, ale naprawiając szkody po włamaniu wiem, że niektóre drobiazgi są trudne do zdobycia i mogą dużo kosztować.

I jeszcze jedno, nie wiem czy istotne. Kamper stał na parkingu pod domem, właściciel go nie używa, ale ogrzewa - piec grzał. Wyłożony był także odświeżacz powietrza. Nie wiem, czy to o czymś świadczy - my także czasem używamy odświeżacza. Nie było jednak czuć żadnych zapachów - tylko odświeżacz.
Gdyby coś jeszcze Cię interesowało - pytaj, odpowiem jak będę potrafił.
Pozdrawiam serdecznie. Jeżeli zdecydujecie się na przyjazd do Kołobrzegu - zapraszamy do nas.

przegrane życie....

Myślę, że niektórzy mężczyźni źle znoszą świadomość, że ich żona jest "lepsza". Czy to awans, czy studia, czy cokolwiek innego...
Również moje małżeńskie kryzysy miały miejsce właśnie w takich momentach. Uważam, że nie ma tu miejsca na tłumaczenie, TAK JEST. KROPKA.
Nauczona doświadczeniem życiowym, zrezygnowałam ostatnio z możliwości awansu. Zamiast szefować nowo powstającej placówce dla osób niepełnosprawnych, zostaję na "starych śmieciach". Zdecydowanie i nieodwołalnie.
Powiedziałam o propozycji mężowi. Z grzeczności namawiał mnie na skorzystanie z okazji. Powiedziałam, że nie skorzystam...Nie mam "kierowniczej duszy", nie znoszę "oficjałek", reportaży i decydowania jak podzielić premię...Kocham swoją pracę tu na dole, wśród ludzi, tu jest moje miejsce i mnóstwo do zrobienia.
Wiecie co? Ta moja odmowa zaczęła jeszcze bardziej odmieniać Piotra. Naprawdę zaczął się interesowć nie tylko moimi problemami ale też (!!!) synów. Coraz więcej czasu spędza w kuchni, łapie się za gotowanie i ...oczekuje pochwał. A że dobrze gotuje więc mu ich nie szczędzę, co "napędza" go do jeszcze większych starań. Przed Świętami na przykład, sam z siebie pomył żyrandole, drzwi. Przeczytał kartkę, na której zapisałam dla siebie plan zajęć. Potem sam prosił o pomysły. Zaczął dostrzegać, że wykonuję tysiące prac, które dotychczas nie zaprzątały mu głowy. Działania ojca wpływają na chłopców, którzy widząc jego zainteresowanie domem, również zaczynają się włączać.
Pan uzdrawia rodzinę, o co proszę w codziennych modlitwach, ale już wiem, że od nas samych również oczekuje czegoś w zamian. Jak to w miłości... Miłość będzie kwitła tylko wtedy gdy obie strony chcą coś z siebie dawać. Gdy daje jedna strona, a druga tylko bierze (jak ja kiedyś) to kwitnie egoizm. Widzę teraz po sobie, że dawanie daje mi więcej przyjemności niż branie. Czyjś uśmiech, radosne spojrzenie jest największą nagrodą za moje starania, często - zmęczenie.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę nam wszystkim, kochani, błogosławieństwa Dzieciątka, wszelkich potrzebnych łask, Miłości przez duże M i uzdrawiania naszego życia w Bogu.
Maleńka Miłość w żłobie śpi
Maleńka Miłość przy Matce Świętej
Dziś całe niebo, ziemia lśni
Dla tej Miłości maleńkiej.

Dowcipy

Przychodzi niepelnosprawny synek do mamusi do kuchni:
-mamo mamo daj mi ciasteczko
-dobrze ale najpierw musisz wymyc raczki
-mamo mamo ale ja nie mam raczek
-nie ma raczek... nie ma ciasteczek

Likwidacja szkoły na Omańkowskiej

Bingo Trafiłaś bez pudła.
Nie chce sie tutaj wymądrzac, ale trzeba przyznać w temacie autyzm poruszam sie dość swobodnie. Jesli chodzi o radnych t naprawde garstka chciała sie dowiedziec czeogs więcej na ten temat.
Pomimo to nie rozumiem ich zachowania na ostatniej sesji. Nie wiem dlaczego zgodzili sie na taki wydatek niepotrzebnych pieniedzy. Może ich dalej mamią opinie Pana Prezydenta, ze bedzie lepiej. Jatakie hasła słyszęjuż od urodzenia i nic sie nie dziej w tej kwetii - a moze ja czegoś nie umiem zauważyc???
Jednak mysle, ze niektórzy radni sądzą, że remont na ul. Dyrekcyjnej cos da, a co jak sie mylą. Zamiotą sprawę pod dywan i udają ,ze sie nic nie stało. Dlaczego sa tak przekonani, ze dzieci niepełnosprawne powinny byc wyrugowane z centrum miasta, gdzie maja dostęp do kina i teatru i obiektów sportowych (boiska, basen, osrodek rehabilitacyjny) na peryferia maista w sasiedzto domu pogrzebowego, sklepu z art. monopolowymi, huty Batory, ruchliwej ul.Batorego i nowo powstajacego marketu. Jamysle, ze to bardzo spokojna okolica gdzie dzieci niepełnosprawne i poszkodowane przezl os bedą miały stworzone godne warunki do nauki i odpoczynku.
Coz z tego jak Pan Prezydent Otte dalej przekonuje wszystkich radnych, że ma zgode rodziców na przenosiny do budynku na Dyrekcyjnej po przeprowadzonym remoncie aja sie Pana pytam : Jakich rodziców?
Ilu rodziców?
Z jakiej szkoły rodziców?
PANIE PREZYDENCIE NIE MA PAN TAKIEJ ZGODY OD RODZICÓW.
Dlaczego zawsze sie mówi o kosztach generowanych przez dwie szkoły, dlaczego nie mozna tego podzielić i powiedzieć ile kosztuje jedna i druga szkoła?
Dlaczego tylko policzono koszta remontu dla szkoły na ul. Dyrekcyjnej?
Czy ktos choćby spróbował policzyc koszta remontu dla budynku naul. Omańkowskiej?
Moze by wyszło , ze wszystko jest trzeba przewrócicdo góry nogami, bo mysle, że za 800 tyś zł to w szkole na Omańkowskiej nie tylko wyremontowalo by się belke stropowa i kuchnie ale mysle, że mozna by się realnie przygotować do budowy "ladowiska dla helikopterów".

Nowy dom de Vriesów.

- Daj spokój, nie jestem niepełnosprawna. Pilnuj Pestek- wzięła Gabrysia za rączkę i zabrała go do kuchni.

newsy 2007

Osiedle zastępcze - Za wybudowanie kilku domów komunalnych gmina zapłaci około 18 mln złotych

Dwa szare, jeden żółty i jeden zielony. A w nich 116 mieszkań. Już za dwa i pół roku do gminnych budynków przy ul. Kiełczowskiej wprowadzą się pierwsi lokatorzy

Do końca roku powstanie projekt osiedla, a potem przez osiemnaście miesięcy będzie trwała jego budowa – ocenia Urszula Badura, dyrektorka Zarządu Inwestycji Miejskich.
Osiedle nie będzie duże. W czterech blokach powstanie 116 mieszkań. Wszystkie w średnim standardzie, z kuchenkami gazowymi i szafkami w kuchni. Na parterze zielonego budynku znajdą się lokale usługowe, w szarych – miejsca parkingowe, a w żółtym na najniższej kondygnacji – mieszkania dla osób niepełnosprawnych.
Teraz we Wrocławiu jest prawie 50 tysięcy mieszkań komunalnych. Zdecydowana większość mieści się w starych kamienicach. W tym roku gmina poważnie wzięła się za nie. Zarząd Zasobu Komunalnego chce wymienić okna w 900 mieszkaniach i piece w 300. Na wymianę okien pójdzie ok. 4 milionów, a pieców – ponad pół miliona złotych.
To i tak nic przy skali remontów kamienic. W ciągu czterech lat gmina chce odnowić 500 budynków. – Niektóre kamienice przejdą kapitalne remonty. W innych miejscach być może trzeba będzie zburzyć jakiś budynek, żeby poszerzyć drogę, jak to miało miejsce przy ul. Wyszyńskiego. W takich przypadkach musimy mieć lokale o dobrym standardzie, które będzie można zaproponować mieszkańcom takich budynków – mówi Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia.
Dlatego oprócz Kiełczowskiej gmina wciąż będzie stawiać kolejne budynki – przy ul. Górniczej i Pułaskiego. – W ubiegłym roku udało się nam pozyskać 540 lokali. Chcemy utrzymać to tempo przez następne lata, żeby nie okazało się, że nie możemy wyremontować budynku, bo nie mamy gdzie przeprowadzić jego lokatorów – dodaje Adamski. •

Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Świdnica Udana walka o socjal

Świdnica wybuduje kolejny blok socjalny, na który otrzyma dofinansowanie z budżetu państwa. Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował listę samorządów, którym przysługuje dopłata w wysokości 20 proc. wartości inwestycji.

- Decyzja ta cieszy nas tym bardziej, że przed rokiem zbudowaliśmy już jeden blok socjalny korzystając z dofinansowania budżetu państwa. Lista świdniczan oczekujących na mieszkanie socjalne wciąż jest długa, a więc każda informacja o nowych mieszkaniach dla najbardziej potrzebujących jest cenna - mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy.

Koszt budowy nowego bloku socjalnego przy ul. Kliczkowskiej opiewa na prawie 3,2 mln zł, z czego 640 tys. zł miasto otrzyma w formie dopłaty. Dzięki temu najpóźniej do listopada 2008 r. powstanie trzykondygnacyjny budynek, w którym będą mogły zamieszkać 24 rodziny w mieszkaniach jedno- i dwupokojowych. Wszystkie mieszkania zostaną wyposażone w kuchnie elektryczne oraz piece do ogrzewania spełniające również rolę kuchni (będzie można w nich palić węglem i drewnem). W sezonie letnim będzie można korzystać z podgrzewaczy wody. Te rozwiązania mają pozwolić mieszkańcom na wydawanie jak najmniej funduszy na utrzymanie mieszkania. Obiekt zostanie ocieplony, a okna w mieszkaniach będą plastikowe. Budynek będzie dostępny dla osób niepełnosprawnych.

W podobnym standardzie wykonano obiekt przy ul. Parkowej, w którym od kilku miesięcy mieszka 39 rodzin. Budowa pochłonęła 2,67 mln zł z czego 890 tys. zł wyniosło dofinansowanie Banku Gospodarstwa Krajowego.

***

Obecnie w Świdnicy na lokale socjalne oczekuje jeszcze 279 rodzin (108 - np. ze względu na przegęszczenie w mieszkaniu i trudną sytuację finansową, 171 - ze względu na wyroki eksmisyjne).

UM Świdnica

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Świdnica Mieszkania dla ubogich

W Świdnicy zostanie wybudowany kolejny blok socjalny. Zamieszkają w nim 24 rodziny.
Na inwestycję miasto otrzyma dofinansowanie z budżetu państwa. Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował listę samorządów, którym przysługuje dopłata w wysokości 20 procent wartości inwestycji.
– Decyzja ta cieszy nas, tym bardziej, że przed rokiem zbudowaliśmy już jeden blok socjalny, korzystając z dofinansowania budżetu państwa. Lista świdniczan oczekujących na mieszkanie socjalne wciąż jest długa, a więc każda informacja o nowych mieszkaniach dla najbardziej potrzebujących jest cenna – mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy.
Koszt budowy nowego bloku socjalnego przy ulicy Kliczkowskiej opiewa na prawie 3,2 mln zł, z czego 640 tys. zł miasto otrzyma w formie dopłaty. Dzięki temu najpóźniej do listopada 2008 r. powstanie trzykondygnacyjny budynek, w którym będą mogły zamieszkać 24 rodziny. Wszystkie mieszkania zostaną wyposażone w kuchnie elektryczne oraz piece do ogrzewania spełniające również rolę kuchni (będzie można w nich palić węglem i drewnem). W sezonie letnim będzie można korzystać z podgrzewaczy wody. Te rozwiązania mają pozwolić mieszkańcom na wydawanie jak najmniej funduszy na utrzymanie mieszkania. Obiekt zostanie ocieplony, a okna w mieszkaniach będą plastikowe. Budynek będzie dostępny dla osób niepełnosprawnych.
W podobnym standardzie wykonano obiekt przy ul. Parkowej, w którym od kilku miesięcy mieszka 39 rodzin. Budowa pochłonęła 2,67 mln zł z czego 890 tys. zł wyniosło dofinansowanie Banku Gospodarstwa Krajowego. Obecnie w Świdnicy na lokale socjalne oczekuje jeszcze 279 rodzin (108 ze względu na trudną sytuację finansową, 171 ma wyroki eksmisyjne).

(MM) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Newsy 2008

[WROCŁAW]

Mniej ubogich ludzi

Eliza Głowicka 2008-10-23 10:01:21, aktualizacja: 2008-10-23 10:01:21

We Wrocławiu ubywa biednych i bezdomnych. Dzieje się tak, bo wielu z nich zaczęło pracować.

We Wrocławiu systematycznie spada liczba osób ubogich i bezdomnych. Tak przynajmniej wynika z danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Pracownicy socjalni oceniają, że z różnych form ich pomocy korzysta obecnie tylko około 3-4 proc. mieszkańców Wrocławia. O ponad 12 tys. mniej niż trzy lata temu.

- Z roku na rok coraz mniej osób korzysta z zasiłków - przyznaje Danuta Zawilla, zastępca dyrektora wrocławskiego MOPS. - Dzięki temu więcej pieniędzy można przeznaczyć np. na kursy zawodowe.

W ciągu trzech ostatnich lat wśród klientów MOPS ubyło zarówno bezrobotnych, niepełnosprawnych, jak i matek samotnie wychowujących dzieci. Rzadziej po pieniądze zgłaszają się też byli więźniowie, którzy opuścili zakład karny i alkoholicy.

Tymczasem kryterium dochodu, konieczne by móc dostać zasiłek, nie zmieniło od czterech lat. Dla osoby samotnie gospodarującej dochód nie może przekraczać 477 zł, a na osobę w rodzinie mniej niż 351 zł. Zdaniem Danuty Zawilli, biednych ubyło głównie dlatego, że poszli oni do pracy. Najpierw ukończyli bezpłatne kursy poszukiwanych zawodów.

Erazm Humienny, kierownik domu socjalnego dla mężczyzn, ma podobne spostrzeżenia.
- We Wrocławiu jest zauważalnie mniej bezdomnych niż pięć lat temu, o latach 90. nie wspominając. Owszem, jest grupa tych, którzy nie chcą iść do schronisk, ale jest ich niewielu - uważa. - Poza tym, nie da się ukryć, że biologia sprawiła, iż starszych bezdomnych jest mniej. Młodsi zaś starają się zrobić kursy zawodowe i wielu staje na nogi.

Jego zdaniem, aż 40 proc. osób biorących pieniądze z MOPS to kombinatorzy.
- Znaleźli tani sposób na życie. Dlatego wszystkie kuchnie charytatywne w mieście wydają posiłki o tej samej porze, żeby każdy miał do nich równy dostęp - mówi.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html

Wozek elektryczny dla tetraplegika-jaki?

Cytat: U mnie byl dzis przedstawiciel firmy "X" i stwierdzil, ze Permobil to bardzo dobry wozek i nawet sugerowal mi, ze jest to wozek dla mnie, tylko paskudnie drogi.Zdziwilo mnie to, bo myslalem, ze bedzie przekonywal mnie jednak do swojego sprzetu, jak to zwykle sprzedajacy robia.



Witam,

Tak, to jest bardzo dobry wózek i kapitalna firma. Znam tych ludzi osobiście - są zajefajni. Podchodzą do każdego zamówienia indywidualnie. Część z nich albo sama jest niepełnosprawna, albo mają dzieci niepełnosprawne, a wszyscy żyją w tym Timro jak rodzina. Nawet tak mówią: "Permobil family" .

Nawet jeśli wózek montowany jest z seryjnych elementów, to od początku ma swoją metryczkę i dokładnie wiadomo czyj to będzie wózek, jakie ma specyficzne dostosowania, w której fazie produkcji się znajduje. Cena odpowiada jakości wykonania, serwisu i indywidualnemu podejściu do klienta. Wszystkie aktywne elementy wózka, np. inteligentne siłowniki są sterowane cyfrowo - mają rodzaj procesorów. Sterowanie z centralnego komputera odbywa się po magistrali R-Net - to jest taki rodzaj lokalnej sieci komputerowej wbudowanej w wózek. To jest tak, jak w lotnictwie - system "fly by wire" jak np. w Airbusie A380. W efekcie komputer centralny zlicza wszystkie położenia elementów wózka i dba o bezpieczeństwo. Sam ogranicza prędkość np. przy nadmiernym odchyleniu fotela, lub blokuje wjazd pod zbyt pochyłe zbocza. Oczywiście wszystkie funkcje są programowalne. Można programować całe sekwencje ruchów, tak że są wersje które same automatycznie dowożą użytkownika np. z pokoju do kuchni

A najlepsze jest to, że całkiem fajne wersje Permobila można już dostać W APCO za dofinansowanie z PFRON.

Pozdrawiam,
R.

Tanie wczasy w Ciechocinku

Kochani !!!!!!
Mamy Wakacje i nie wszyscy jeszcze zaplanowali swoje wojaże . jedni maja kasę na drogie i ekskluzywne wojaże , inni jej nie mają......
Dla jednych i drugich mamy pierwsza
OFERTĘ FUNDACJI I P O N

Wczasy w Ciechocinku .
TERMINY : dwa 14 dniowe od 02 do 15 sierpnia oraz
od 17 do 30 sierpnia

Koszt całego pobytu 390 zł bez wyżywienia , ale z dostępem do kuchni .
Dla zainteresowanych grup może być na życzenie z całodniowym wyżywieniem , którego , dodatkowy koszt to 25 zł dziennie

Dla wielu być może to bardzo dobra okazja do spotkania z Przyjaciółmi w pieknym ośrodku pamiętnym z SYLWESTROWYCH BALI .

Przy okazji właśnie nasi Przyjaciele z Ciechocinka pierwsi wsparli inicjatywę założenia Fundacji IPON i dlatego „zeszli z ceny” do minimum byśmy mogli spotykać się i dalej działać !!!

Jeśli zatem macie wydać swoja kasę wydajcie ją właśnie w Ciechocinku , pomożecie tym samym również Naszej Wspólnej FUNDACJI IPON

Wiecie zapewne ,ze bez takich akcji nie uda nam się utrzymać swojej pozycji . Osprzęt jest drogi , a płatności tuż tuż.

Będę zbierał wszystkich zainteresowanych więc proszę o potwierdzanie swojej gotowości i przekazywanie wpłat 390 zł-owych bezpośrednio na konto z dopiskiem GRUPA IPON i Nazwiskiem osoby

201020 5200 00004602 00217356 - Fundacja Wschodnio Europejskiego Centrum Rehabilitacji

Dla zainteresowanych więcej szczegółów prześlę później.

Liczba miejsc ograniczona max . 40 osób na jeden termin

--
Pozdrowienia,
Biuro IPON.pl
Waldemar Koscian

********* ZAPRASZAMY **************
Internetowy Portal Osób Niepełnosprawnych
mailto: biuro@ipon.pl
http://ipon.pl/
87-720 CIECHOCINEK
ul. Wojska Polskiego 17a
tel./fax (0-54) 4161214
kom. 0602135062

pies asystent

Hej ludziska
Nie mam psa ale widziałem pieski z tej fundacji z krakowa w działaniu kiedyś jak byłem na jednej imprezie w zamościu. zapodaję stronę http://alteri.pl Bardzo mili ludzie. Treserka jest niezła z tego co pamiętam nawet swojego prywatnego dobermana wyszkoliła do pomocy niepełnosprawnym choć takich rqas raczej sie nie szkoli w tym celu (zazwyczaj goldeny lub labradory)

A teraz co do psów i dostępności. Nie ma żadnych prawnych przeciwskazań by pies wszedł do pubu, kawiarni itp. Sanepid się nie ma jak przyczepić, czym próbują się tłumaczyć niechętni właściciele. Jedynie ich widzimisie moze być problemem lub hasło "bo innym klientom moze się to nie spodobać."

A teraz skąd wiem.
Półtora roku temu w Poznaniu robiłem akcję z Gazetą Wyborczą pod hasłem "Tutaj jest OK" i łaziliśmy zprawdzać knajpy puby itp. czy są przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Gdy robilismy drugą dziesiątkę ktoś wpadł na pomysł by chodził też z nami nie widomy z psem bo to tez może być problem. I tak obeszliśmy jakieś 200 knajp w Poznaniu. 60 dostało certyfikaty.

Ale wracając do tematu. Ponieważ tak się tłumaczyli właściciele tym sanepidem, dziennikarka poprosiła o wykładnię sam Sanepid. Na wręczenie przyjechał kierownik sanepidu u powiedział że problem owsze może by był jakby chodziło o kuchnię ale w częsci restauracyjnej nie ma żadnych przepisów zabraniających ani polskich ani unijnych przebywania jakiemukolwiek zwierzęciu (a nie tylko psu).

Na koniec dwie ciekawostki z mego miasta.

Jest jedna knajpa która kiedyś nazywała się "Pod psem" a teraz "Pod dzwonkiem" i właścicielka była dobrze zorientowana i nie dość że nie zabraniała to nawet zachęcała by przyjść do niej ze zwierzakiem i nawet miska dla zwierzaka się znajdowała Nie musze dodawać że właścicielka sama ma bodajże 2 psy.

A druga rzez to ciekawostka jak opinia publiczna może zmieniać otoczenie.

W słynnym w Poznaniu Starym Browarze jest cukiernia. I tam naszego niewidomego koelegę najpierw kelnerka przyjęła ale nagle przyszła kierowniczka i powiedziała ze nie wolno, że absolutnie i że klientom się nie spodoba.
Wyszliśmy.
Poszedł nieprzjemny artykuł w gazecie.
Na koniec po podsumowaniu akcji dziennikarka dostała telefon od właściciela "Czy możecie przyjść sprawdzić ponownie bo problem został rozwiązany". Nie oficjalnie dowiedzieliśmy się że owa Pani dostała "po premii".

Tak więc głowa do góry idzie lepsze

Likwidacja barier

Robiłam likwidacje barier w listopadzie 2006.
Złóżyłam wniosek, w którym napisałam ,że chcę przystosować całe mieszkanie dla potrzeb osób niepełnosprawnych czyli Łazienka wymiana wanny na niższą ,wszystkie potrzebne uchwyty ,podłoga antypoślizg. płytki na około wanny do samego sufitu ,krzesło obrotowe do wanny ,krzesło toaletowe w razie kiedy dziecko nie może wstać do łazienki ,umywalka szeroka i sedes niższy i szerszy.
Przedpokój-podłoga antypoślizg.
Kuchnia -podłoga antyposlizg.,i uchwyty
Pokoje dzieci-pokrycie ścian zaprawą odporną na dłubanie (dzieci lubią wiercić palcem dziury w ścianach.
Dywan lub wykładzina do pokoju, w którym dzieci maja rehabilitację domową -kupiliśmy dywan bo wyszło taniej i estetyczniej.
I co najważniejsze wymiana wszystkich drzwi na szersze ,żeby można było poruszać się wózkiem inwalidzkim(w sumie 5 par)
Po złożeniu wszystkich dokumentów po jakimś czasie przyszła komisja i obejrzała co i jak.
Zaangażowalismy firmę ,która najpierw wszystko sama kupiła i zrobiła a potem odzyskała pieniadze z PEFRONU
Firma robi kosztorys ,który zatwierdza PEFRON i wydaje zgodę na określoną sumę .
Dostałam na to wszystko dofinansowania 17 600 a sama dopłaciłam
3 600 (tzn umówiłam się z wykonawcą ,że za tę sumę kupię np kafelki itd).Po wykonaniu remontu wykonawca wystawił fakturę na sumę ,którą przyznał PEFRON z uwzględnieniem wpłaty mojej i czekali na zwrot,mnie już nic nie obchodziło.
Miałam jeszcze z tego korzyść bo za cały towar ,który sama kupowałam brałam faktury na siebie a potem jeszcze mogłam odliczyć ulgę remontową w PIT-cie na koniec roku.
To tak po krótce
Acha...musi to być wasz dom ,mieszkanie lub musicie być choćby najemcą i trzeba mieć umowę najmu ,którą (ksero) składacie z dokumentami i wnioskiem w PEFRON-ie

Gutek, kocury i ja


No dobra, nie chcę w trąbę... Małą mam i perkatą to po co mi spuchnięta

Wszyscy całą rodzinką obserwowaliśmy z progu kuchni tę wściekłą bestię, w którą nad kości żeberkowymi przeistoczył się ten mały (tak z 15 kg) przestraszony piesek. Mama bez słowa wyszła z kuchni, tato (zwany Dzidkiem pieszczotliwie) stwierdził głosem złowieszczym: "Ja się tym zajmował nie będę!" a brat, mój dotychczasowy jedyny sprzymierzeniec, chłopisko 21letnie płaczliwie miauknął:"Taki duży i czarny?? Na pewno będzie mnie gryzł!" Trampek (wtedy jeszcze cieszył sie nadanym mu przeze mnie imieniem) wyczuł chyba że nie wzbudził zachwytu. Usiadł w przedpokoju i czekał co będzie. Ja jako odważna z natury ale jednak nie samobójczyni wolałam dotrzymywać mu towarzystwa niż narazić na kontakty rodzinne i tak sobie razem siedzieliśmy, on na podłodze ja na stołku. Moge się przyznać że już planowałam jakiś atak histerii, względnie argumentu poniżej pasa, że niewidomy (czyli wedle orzeczenia o niepelnosprawności ja) musi mieć psa pzewodnika. A że ten przewodnik w wersji mini - trudno i tak bedę go kochać. W końcu Trampus (jak to się ślicznie zdrabnia, ach) podniósł tyłek, obwąchał przedpokój i... zaznaczył sobą najabrdziej pachnące miejsce, czyli szafkę z butami Czem prędzej sprawdziłam czy bardzo widać, nie było widać, posunęłam sie do tego że pomacałam czy bardzo mokro, prawie wcale... Superinteligentny pies ruszył na podbój serc. Profilaktycznie, żeby nie jątrzyć swoim widokiem podsłuchiwałam wciąż z przedpokoju Pierwsza przemówiła mama. Skrytykowała pieska, że jest beznadziejnie paskudny, na co Dzidek stanął w obronie, że ma fajną kurwatkę. Po czym dodał, że oczywiście absolutnie nie może zostać. Na co mama że przecież nie jest winny pies, że JA jestem durna. JA!! durna... też coś. W końcu nadeszło najgorsze. Zostałam wezwana przed oblicze. Pierwsze pytanie było jak ma na imię ten pies. Pełna dobrej woli odpowiedziałam, że Trampek. Wywalili mnie z pokoju, brutalnie i bezlitośnie. A pies zdrajca został. Po dwóch godzinach rozpaczy usłyszałam, że może zostać, ale pod jednym warunkiem. Na imię mu będzie GUTEK...

"Gdzie się podziały te PGR-y" - festyn w Klępsku

Ludzie świetnie się bawili w realiach... pegeerowskich

Takiej świetlicy, jaka została w sobotę oddana mieszkańcom Klępska, nie ma drugiej w okolicy.

Justyna Podhorska malowała twarze dzieci, które chętnie ustawiały się w kolejce, żeby mieć na twarzy pająka lub kwiatek. Jagoda Kondracka zdecydowała się aż na trzy malunki. W tle widać odnowioną salę wiejską. Właściwie można stwierdzić, iż jest to bardzo solidny wiejski dom kultury.

- Wszystko to zawdzięczamy energii pani sołtys i pani Janiny, które od lat wydeptywały ścieżki, żebyśmy mogli dziś oddać do użytku ten obiekt - powiedział obiektywnie w sobotę na festynie w Klępsku burmistrz Ignacy Odważny. Aby chwilę potem, wespół ze starostą Edwinem Łazickim, a także paniami: sołtyską Magdaleną Mikulską-Pomorską i szefową grupy odnowy wsi Janiną Szłyk, przeciąć wstęgę do pięknego odnowionego budynku.

Jeszcze kilka lat temu była w nim szkoła. Potem w starych murach kilka lat funkcjonowała świetlica wiejska. Ale dziś, po generalnym remoncie i rozbudowie, jest to naprawdę duma i chluba Klępska. Wartość całej inwestycji wyniosła 660 tys. zł, z czego ok. połowę dał samorząd lokalny. 60 tys. zł kosztowało wyposażenie. - Jeszcze wczoraj w nocy przywożono nowe stoły i krzesła - chwalił inicjatywę klępszczan burmistrz.

Wewnątrz wszystko lśni. Nowe płytki na podłodze, nowe pomieszczenia (sala komputerowa, kuchnia z zapleczem, magazynek, sanitariaty także dla niepełnosprawnych, duży hol i wielka sala biesiadna), a gmach powiększony o kilkanaście dobudowanych metrów.

Za oknami tymczasem trwał festyn. Słychać było występ orkiestry dętej z Sulechowa, na scenie wystąpił zespół Kęszyczanki, zespół seniorów z Sulechowa, Kargowiacy, i inne grupy, występowały dzieci. A równocześnie ruszył turniej piłkarski. Wokół zaś stoiska gdzie można coś zjeść lub wygrać w loterii fantowej.

Oddzielnym punktem były PGR-owskie wspomnienia, gdyż Klępsk ongiś miał duży zakład rolny i wielu mieszkańców tam pracowało. Zatem zrobiono quiz ze znajomości PGR, pokaz mody z lat 60., wywiad z kierownikiem PGR-u "Gdzie się podziały te PGR-y?”. Ponieważ pogoda dopisała, humory gości też - szósty festyn Otwarta zagroda można w pełni uznać za udany.

(kurz)
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080616/POWIAT23/702559776

sytuacja mieszkaniowa

Zgadzam się ze Strzygą. My też swego czasu byliśmy pod ścianą i kompletowaliśmy papiery do kredytu.

A w razie kłopotów:

- Mieszkanie z niespłaconym do końca kredytem można zawsze sprzedać. Opcja trudna (w sensie decyzji, bo szkoda sprzedawać coś, w co się tyle zainwestowało), ale bynajmniej nie niemożliwa, wręcz przeciwnie. Mieszkania nie stracą na wartości na pewno - w Polsce jeszcze dłuuugo będzie ich za mało.

- Można też na czas "trudny" wrócić do rodziców, ciotki, rodziny, a mieszkanie podnająć np. studentom, żeby na siebie zarabiało i samo spłacało ratę. Jeśli jest więcej pokoi, można chociaż jeden wynająć - mniejszy komfort, ale za to trochę odciąży finansowo.

W Krakowie obecnie wynajem pokoju z kuchnią to koszt min.600-800 PLN (samego odstępnego !!! - w zależności od lokalizacji, czasem się trafi okazja taniej, ale to naprawdę rzadkość), a większego np. dwupokojowego mieszkania to ok. 1200 PLN+czynsz.

Nie jest to różowe życie, ale lepsze takie, niż - jeśli ktoś ma zdolność kredytową - "tracenie" pieniędzy w wynajem...

P.S. Z tymi eksmisjami to też nie jest taka prosta sprawa. Wg prawa polskiego nie wolno wyrzucić z mieszkania (nawet przy niepłaconym czynszu czy racie kredytowej przez lata)

- w okresie zimowym (od października do chyba 20 kwietnia)
- kobiety w ciąży
- rodziny z małymi dziećmi
- osoby chorej, niepełnosprawnej (np. ze złamaną nogą)

Na przeciw mojej Mamy mieszka właśnie taka rodzina, która od ok. 10 lat nie płaci czynszu spółdzielni, a jak przychodzi wiosna, to pani regularnie chodzi z gipsem na nodze ...

Nie pochwalam tego, ale widać nie tak łatwo jest się pozbyć kogoś z lokalu...

Pacemakerzy na 7 Poznań Maraton - znowu damy czadu ;-)

Tak i każdy Poznaniak powienien wskazać drogę

Cóż pomogę jak mogę http://www.orbis.pl/?s=63,0,159&h=49&j=1

Powitamy Państwa w hotelu Novotel Poznań Malta, położonym w pięknym, dużym parku nad jeziorem, blisko centrum miasta, a zarazem w cichej, zielonej okolicy. W pobliżu znajdują się wspaniałe tereny rekreacyjne i spacerowe, całoroczne centrum narciarskie Malta Ski, tor regatowy Malta oraz ogród zoologiczny, do którego dowiezie Państwa dziecięca kolejka Maltanka. Poznański Stary Rynek oddalony jest zaledwie o 2,5 km, a Katedra Poznańska - 2 km.

Novotel Poznań Malta posiada 149 wygodnych pokoi, dla niepalących i dla palących oraz dla osób niepełnosprawnych, każdy z łazienką, telefonem, radiem, TV satelitarną (CNN, TVN 24), TV płatną, mini-barem i dostępem do Internetu.

Restauracja The Garden Brasserie proponuje smaczną kuchnię o charakterze regionalnym i międzynarodowym.

Proponujemy skorzystać z basenu i kortu tenisowego lub wypożyczyć w recepcji rower na przejażdżkę po okolicy.

Oferujemy też organizację konferencji i bankietów w klimatyzowanych salach wyposażonych w nowoczesny sprzęt konferencyjny.

Z wielką przyjemnością informujemy, że Novotel Malta w Poznaniu zmienia wystrój pomieszczeń ogólnodostępnych hotelu: restauracji, holu, recepcji oraz sal konferencyjnych.

Część hotelowa funkcjonuje bez zmian, rezerwacje pokoi przyjmujemy na bieżąco pod nr telefonu: +48 (0) 61 654 31 14.

Wiemy, że będzie to dla nas trochę trudniejszy okres, ale bardzo się cieszymy, że już w październiku br. będziemy mogli zaoferować naszym Gościom nowy, piękny i nowoczesny wystrój hotelu.

Remont potrwa około trzech miesięcy i z naszej strony zrobimy wszystko, aby nasi Goście w jak najmniejszym stopniu odczuli ewentualne niedogodności.

Ze względu na remont również nasz odkryty basen kąpielowy będzie nieczynny w tym sezonie.

Serdecznie przepraszamy za związane z tym niedogodności, liczymy na Państwa zrozumienie i już dzisiaj zapraszamy serdecznie do nowego Novotelu nad Maltą.

(((: Looknijcie na to :)))

Coś podobnego widziałem w telewizji.Temat ten zainspirował mnie do podjęcia pewnego przedsięwzięcia.W tym roku postanowiłem zabrać do Zamościa chłopaka na wózku po chorobie hainego medina ( nie wiem dokładnie jak to się pisze).Całkowity niedowład dolnych kończyn.Rafał bo tak ma na imię ten już prawie 30 letni mężczyzna mieszka w Kozienicach.Nieraz w Ośrodku Wypoczynkowym w tym mieście obozy treningowe ma kadra naszych wózkarzy.To tam właśnie widywał Morica,Bogdana Króla,Skrzypińskiego i innych naszych kolegów sprawnych inaczej.W głowie zakiełkowała myśl,a może by tak zapoznać ich i poprosić naszych kolegów o ciepłe słowo dla nowego przybysza i pokazać mu od kuchni jak to wszystko wygląda,a dodatkowo pokazać piękne miasto Zamość.?Do pomocy zabrałem też żonę.Za całą naszą trójkę uiściłem wpisowe w kwocie 700 zł.Wcześniej zadzwoniłem do Dyr. Lizuta,czy mogę liczyć na pokój przystosowany dla niepełnosprawnych.Organizator ku mojemu zdumieniu zadeklarował pomoc i życzliwe przyjęcie nowego,a nieczęsto się zdarza,że organizator bierze sobie na głowę dodatkowy kłopot.Przez pięć dni wszyscy dmuchali i chuchali na Rafała.Na każdym posiłku ktoś do niego zagadał,a nawet aktor teatralny Jacek Domański złożył mu autograf na książce poświęconej Biegom Pamięci Dzieci Zamojszczyzny.Dostał gratis od organizatorów nawet strój koszulkę z czapeczką.Był obecny na wszystkich etapach biegu zarówno na starcie jak i na mecie.Największym przeżyciem Rafała było jak sędzia pan Ksyniewicz dał mu numer startowy 181 by przypiął sobie do zdjęcia.Trzeba było widzieć radość jego gdy stanął do niby biegu na linii startowej.Pochodzi z biednej rodziny,więc ze zrozumiałych względów wyjazd do Zamościa był dla niego wydarzeniem chyba wyjątkowym.Najwięcej gestów przyjaźni przekazał mu wózkowicz Rysiu Moric,a dwie panie na wózkach (jedna sąsiadka obok z pokoju) poradziły mi jak można wystarać się o wózek wyczynowy dla Rafała.Ręce ma sprawne i na wózku kręconym pedałami ręcznie mógłby podjąć treningi.Jeden rodzic,który w ub. roku debiutował z niepełnosprawnym synem w tej imprezie powiedział mi w jakich miastach są organizowane zawody dla sprawnych inaczej na mniejszych dystansach.Kto wie jak wystaramy się o wózek to może i Rafał powalczy na trasie? Trzeba trochę radości dać innym.Czuję taką potrzebę i postaram się dopiąć swego.Jak nie to sam go przepchnę na jakimś maratonie.Być może w Berlinie? Jeżeli tam atmosfera na maratonie to dla mnie bajeczny świat to i jemu na pewno będzie się podobać.

WojtekG dnia Pią Wrz 15, 2006 12:35, w całości zmieniany 3 razy

Kawiarenka 74

Dobry wieczorek,

ale postów ale wszystkie udało mi się przeczytać w kawiarence

u mnie bez zmian, dalej jakoś leci. Aha no i udało mi się dziś złożyć dokumenty rejestracyjne w sądzie dotyczące Stowarzyszenia "3majmy się razem"-po 3 latach przygotowań... uf, tak się z tego cieszę!!

Nenya no wreszcie jakaś prosta i krótka instrukcja obsługi, zatem bierzemy się do roboty!.... I jak Ci jest na bezrobociu? Moja pierwsz myśl, to że pewnie masz więcej spokoju, ale pewnie to tylko pozory...

Skoro mamy dobić szybko do kawiarenki 100 to napiszę dziś ile się tylko da

Szarlotka mniam... W wykonaniu mojej śp.Babci była perfekcyjna i najlepsza...

Olesia fajnie jest mieć taką śliczną kuchnię, nie? Tak wszystko lśni... Szkoda, że szybko się brudzi
Już-Nie-Didulko-Księżniczko jak miło Cię widzieć!
Ani... ciężko Ci pewnie z tym wszystkim... ja się zawsze strasznie wkurzam (i wtedy działam zupełnie na odwrót), jak ktoś mi coś nakazuje 'odgórnie' co mam robić dla poprawy zdrowia, natomiast na sugestie i przyjazne wskazówki reaguję ok. Taka dziwna budowa...
Ewela zbieraj siły!...
Monika wracaj do nas
Ludmila u mnie w pracy sprawa zaczęła się od orzeczenia o niepełnosprawności, które musiałam w kadrach złożyć w postaci xero. Współpracownikom i znajomym mówię jak się zorientuję, że są ok i nie będą mi z tego powodu robić problemów... Ale-z powodu tego co teraz przechodzę-nie zdecydowałam się przedłużyc orzeczenia o niepełnosprawności, żeby wg prawa być sprawna. Teraz co się dzieje to normalnie horror, nigdy nie sądziłam, że niektórzy ludzie mogą się tak zachowywać...
Basiula dziękuję
Jagula chyba faktycznie potrzebuję przerwy, wiem, że troszkę przesadzam momentami jak czasem nawet nie mam czasu zjeść obiadu, ale tak się obawiam, że jak utknę w szpitalu na dłużej to już nic nie będę mogła robić i załatwiać....

Dobrej nocy, zmykam na kolację i do łóżka.
Agnieszka

Kawiarenka 32

Cytat: Ho ho, Ita, jeśli u mnie wszystko wypali, to możemy się mijać gdzieś tam, bo ja planowo odwiedzałbym rejony ul. Długiej (NDAP) i tereny gangu "Krakowskiego Przedmieścia"
Wa-wa to jednak małe miasto...

Cytat: Ita, nie zamieszkasz chyba w akademiku, co?



Wiesz, złożyłam podanie o akademik dla niepełnosprawnych (oddzielny pokój z łazienką i aneksem kuchennym), ale pewnie ktoś mnie 'wygryzie' - jakiś niewidomy albo na wózku. Na szczęście znajomi znajomych mają mieszkanko 10 minut drogi nogami od budynku ILS-u (pokój 40m2, na górze taki fajny stelarz z łóżkiem - taka podwieszana sypialnia, kuchnia i łazienka). Będzie to mnie kosztowało ok. 1000zł miesięcznie, ale za to będę miała wygodnie i blisko na uczelnię. Poza tym, to chyba nie jest jeszcze strasznie drogo, co? Tylko teraz żeby oni się zgodzili wynająć...

A teraz napiszę, jakiż to miałam dziś wspaniały dzień. Naprawdę! Droga była cudowna, bez korków, bez chamstwa na drodze. Pani w ILS-ie była przemiła (nawet do mnie 'Kochanie' powiedzieła ), w IG nie było pani 'Heli', tylko inna, bardzo miła pani. Szybko załatwiłam sprawę, potem przespacerowaliśmy się z tatą po Galerii Mokotów (ogromneee ) i poszłam na wizytę do mojej dr Wierzbowskiej. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, np., że powinnam wrócić do normalnej diety (koniec z niskobiałkową!), jeść ryby, jajka, mięso i sery, bo to bardzo ważne przy toczniu. Dr postanowiła zwiększyć mi Imuran o 50mg, czyli będę teraz brała 150. Powiedziała, że rumień mi wyskakuje, bo mam za mało Imuranu. No i nie będę już musiała brać 30mg Solupredu, tylko jutro zaczynam od 25 i co tydzień mam zmniejszać o 5mg, aż zejdę do 15, ewentualnie 10. W poniedziałek idę z kolei do pani prof. i dowiem się, co z moim CellCeptem. Mają wystapić z podaniem o refundację. Zawsze można spróbować...

Teraz czas na prysznic i jakiś miły filmik. Pozdrawiam!

projekt ksenia II

Witam,

Nie jestem stałym bywalcem tej listy.
Przypadkowo moją uwagę przyciągnęła nazwa projektu
domu w którym mieszkam od 2 lat - KSENIA II

Cytat:jeśli jest to możliwe szacunkowy koszt stanu surowego zamkniętego



130 000 zł (2002 rok)

Cytat:zabudowalibyśmy przestrzeń pustą nad pokojem,



Jeżeli masz na myśli przestrzeń nad salonem to NIE RÓB TEGO !
Przed naszą budową miałem ten sam idiotyczny pomysł. Ale
nasz architekt robiący adaptację wybił mi to z głowy.
Jestem mu za to dozgonnie wdzięczny. Efekt przeszedł nasze
najśmielsze oczekiwania. Ten wysoki salon z eksponowanymi
drewnianymi elementami więźby jest miejscem gdzie najchętniej
przebywają domownicy oraz nasi goście. Wbrew obawom nie ma problemu
z jego ogrzaniem. Grzejniki z projektu są wyliczone poprawnie.
Jedynie zabudowana została przez nas przestrzeń nad wiatrołapem.
Tworzyła bezsensowny "komin". Wejście do tego górnego pomieszczenia
jest z pokoju na najwyższej kondygnacji.

Wady:
=====
Projekty Archipelagu nie mają "dobrej prasy". Mam ty na myśli
formalną ich zawartość, czyli liczbę i skalę rzutów, przekrojów
ich czytelność. Zdarzają się błędy.
Utrudnia to znacznie jego czytanie i zrozumienie.
Jeżeli wybierzesz ten projekt, to musisz wiedzieć, że jest
trudny w realizacji. Dwa powiązane na różnych poziomach
i zachodzące na siebie wieńce, trudny dach z wiązarem trapezowym,
przekroje niektórych płatwi takie grube i długie, że pewnie
kilka pomników przyrody musiało być ściętych. Musisz mieć bardzo
dobrą ekipę lub dobrego kierownika budowy lub samemu być
świetnie zorientowanym w każdym szczególe projektu i mieć
bardzo dużo czasu aby wszystkiego dopilnować a najlepiej
mieć wszystkie te 3 elementy.
Ale naprawdę warto.

Przed budową miesiącami przeglądaliśmy setki projektów.
Rozmawialiśmy z kilkoma architektami i wieloma znajomymi
wśród których wielu budowy miało już za sobą, czytaliśmy
i słuchaliśmy o Feng Shui
i z biegiem czasu wiedzieliśmy ... coraz mniej.
Jeden wniosek z tego wszystkiego wydawał się najważniejszy.
Jeżeli dom nie ma być dla ciebie jedynie sypialnią
do której wracasz tylko wieczorem to moim zdaniem musisz
wybrać taki który będzie się TOBIE PODOBAŁ a nie innym
i w którym TY I TWOJA RODZINA będziecie się dobrze czuć
i którego cechy będą spełniać WASZE POTRZEBY a nie
wydumane wnioski znawców tematu.
Nie wątpię w szczere intencje osób doradzających Ci
na tej liści ale każda z "wad" projektu opisana w tym
wątku może być dla Ciebie zaletą. W moim przypadku np.
okno kuchni, ze względu na niepełnosprawne dziecko
i miejsce jego zabaw, nie mogło by być w żadnym innym miejscu.
Sypialnie z wielu względów (m.in. ochrony alarmowej obiektu
i klarownego rozdzielenia stref nocnych i dziennych)
wygodniej kiedy są na górze i tylko na górze.
Poza tym przyjęliśmy zasadę, że góra jest prywatna - dla nas -
dół dla gości. Podobnie ma się sprawa z dolną małą łazienką.
Podczas codziennej porannej czy wieczornej
toalety nikt z niej nie korzysta. Dla nas,
podkreślam - dla nas, nie miało sensu budowanie 2 dużych
łazienek, tylko jedną dużą i jedną małą.
Sprawa filiżanek niesionych na tacy ubawiła nas setnie.
Niech by ktoś spróbował zabrać naszym dzieciakom różnicę
poziomów w salonie i możliwości zabaw z tym związane.
Zapewniam, że i dla dorosłych w wielu sytuacjach, też powiedzmy
zabawowych ;-), różnica poziomów jest bardzo przydatna.
Ale mówiąc serio.
Różnica poziomów nie stanowi ŻADNEGO problemu
(muszą być oczywiście zaprojektowane wygodne i bezpieczne stopnie)
i jest bardzo istotnym i nieodłącznym elementem architektury
wnętrza naszego domu.

Przed i podczas budowy śledziłem wiele list dyskusyjnych
związanych z budowaniem. Bardzo wiele się z nich dowiedziałem.
Porady niektórych internautów okazały się bezcenne.

projektu jest za już za bardzo subiektywna. Nie wiem czy
KSENIA II będzie dla Ciebie odpowiednia. Może tak a może
i nie. Do dziś dnia mam nawyk oglądania katalogów
z projektami. Na razie nie znalazłem projektu bardziej
odpowiadającego potrzebom MOJEJ rodziny.

chętnie odpowiem. Proszę jedynie o kontakt

Nowe pociągi ze Szczecina do Niemiec

www.gazeta.pl/szczecin

Nowe pociągi ze Szczecina do Niemiec
Marcin Górka 03-09-2003, ostatnia aktualizacja 03-09-2003 15:13

Nowoczesne składy pociągów zamierza wprowadzić na trasy łączące Szczecin z
miastami Meklemburgii prywatny niemiecki przewoźnik.
Natomiast od 2005 r. niemiecka prywatna firma Ostmecklenburgische
Eisenbahngesellschaft mbH (Wschodniomeklemburska Spółka Kolejowa z siedzibą
w Neubrandenburgu) zamierza uruchomić też bezpośrednie połączenie Szczecin -
Hamburg przez Lubekę. Pod warunkiem, że wygra przetarg ogłoszony przez rząd
Meklemburgii. Wystartowały w nim dwie firmy: OME i państwowy przewoźnik
Deutsche Bahn. - Decyzję poznamy już we wrześniu - oświadcza szef działu
marketingu i public relations OME Michael Holtz. - Nowe składy mogłyby
wyruszyć na trasę już w grudniu, kiedy zmienia się rozkład jazdy.
OME dysponuje teraz dwoma typami składów: Talent i Desiro. Oba typy
zabierają po 124-126 pasażerów, rozwijają prędkość 120 km na godz.,
napędzane są silnikiem diesla. Wyposażone są w klimatyzację, kuchnię i
toalety przystosowane dla niepełnosprawnych. W sumie 13 składów pociągów. -
Jeśli wygramy przetarg, dokupimy natychmiast następne - zapewnia Holtz.
Kolejne plany OME wiąże z uruchomieniem bezpośredniego połączenia Szczecina
z Hamburgiem przez Lubekę. - Podróż będzie trwała niecałe pięć godzin -
zapowiada Ulrike Wildt, szefowa wydziału ruchu kolejowego OME. - Jeśli
wygramy przetarg, to w 2005 r. pociągi te będą kursowały co dwie godziny.
A jeśli OME nie wygra? - Najprawdopodobniej i tak uruchomimy połączenie na
własny koszt. Przeprowadziliśmy badania i okazało się, że będzie się nam to
opłacało - twierdzi Ulrike Wildt. - Tyle że w tym przypadku nasze pociągi
będą kursowały dwa razy dziennie.
OME chlubi się wysokim standardem obsługi pasażerów. - Biletów nie kupuje
się w kasie. Zakupu dokonuje się bez narzutu w pociągu u opiekuna podróżnych
lub telefonicznie - mówi Dirk Zabel, szef telefonicznego działu obsługi
klienta. - Kiedy uruchomimy połączenie ze Szczecinem, zatrudnimy pracowników
 znających język polski - podkreśla.
Procedura zakupu wyglądałaby następująco. Po telefonie klienta firma obciąża
jego rachunek i w ciągu doby otrzymuje on bilet pocztą. Jeśli zadzwoni
godzinę przed odjazdem, zaopatrzony zostanie w pięciocyfrowy kod, który
podaje potem opiekunowi w pociągu. Ten usadza go w zarezerwowanym miejscu. -
Opiekun pociągu to nie konduktor. Zajmuje się nie tylko sprawdzaniem
biletów, ale jest na każde zawołanie pasażera. Poda kawę, ciastko, zajmie
się dzieckiem - mówi Ulrike Wildt (w pociągach OME dzieci dostają na czas
podróży kolorowanki).
Zarząd OME zapewnia, że jest już po rozmowach z PKP Przewozy Regionalne.
- Mamy ustną deklarację, że będziemy mogli korzystać z torowisk na Pomorzu
Zachodnim - twierdzi Michael Holtz.
Do 2004 r. pociągi łączące Szczecin z Meklemburgią kursowałyby w tej samej
liczbie połączeń co dzisiaj, bo OME nie może zmienić rozkładu ustalonego
przez Deutsche Bahn. - Dla kolei w Polsce nic się nie zmieni. Dla pasażerów
wiele - zapewnia Michael Holtz.
OME swoimi 13 składami obsługuje obecnie od 1998 r. trzy dwugodzinne trasy
pociągów na terenie Meklemburgii: BĂźckow - UeckermĂźnde; Neustrelitz -
Stralsund; GĂźstrow - Rostock. Spółka jest w stu procentach własnością
prywatnej firmy Connex Regiobahnen z siedzibą w Poczdamie, która jest znowu
spółką-córką Connex Communication we Frankfurcie. Ta jest połączona
kapitałowo m.in. z francuskim przewoźnikiem kolejowym Viola.

Źródło:
http://www1.gazeta.pl/szczecin/1,34959,1649701.html

Jest też zdjęcie pociągu, jaki może pojawić się na trasach łączących
Szczecin z Niemcami.